Portal Sklep Bazar Tygodnik Ryby Domowe Klub Reklama Pomoc
Archiwum 1
English pages

UWAGA! ZNAJDUJESZ SIĘ NA STRONACH ARCHIWALNYCH !!! NOWY ADRES => Wędkarstwo - Rybie Oko - http://www.fishing.pl

 
Artykuły
Forum
Foto
Baza
Co i kiedy
Linki
Brania
Hyde Park
Humor
Znad wody
Filmy i pliki
Kartki
Encyklopedia
Ryby i prawo
Ściąga
 
 
 
 
mniej ostatnich wiadomości 82114
To był fragmnet większej całości, niżej więcej :)
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
Odp: odp:Kłusownicy na śląsku
Odp: dorsz
.......................
Odp: Zapora na Wisłoce
Odp: Oj Panie Bogusz .....
Odp: Żyłka
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
leszczyńskie
"okonek"
Wróżka
W obronie jazgarza
Zawody? Również! Bo dlaczego nie?
Wisiel :/
Łowic bez nęcenia ?
Opowieśc znad wody..
Zanęty produkcji polskiej a zagranicznej
Konińskie kanały
Kupię szpulę do Okumy Avenger AV 30!!!!!!!!!!!!
POŻEGNANIE :) - godz 14!!!
Fajna rybka
Szkoda tytułować
 
 
Error: eZArticleRenderer::eZArticleRenderer() could not find generator in XML chunk.
więcej
Zawody wędkarskie
 4/145
Ten okropny żarłok - JAZGARZ
 
Opowieści znad wody.... cz.1
 6.9/85
Leszczowisko
 7.1/202
 8.8/115 hit
Łakomiec
 7.9/66
Oszuści na Bazarze Rybiego Oka.
 7.3/64
KOMUNIKAT
 
Stało się...
 5.6/30
Kłusownik ukarany! Lepiej późno niż wcale.
 4.9/71
 
 
więcej
Petycja!!!!!!!!!!!!!
Pstrąg Roztocza
Uroczyste otwarcie
 
 
Inne ankiety
Żyłka
Co robisz z niepotrzebnym kawałkiem żyłki?
wyrzucasz gdziekolwiek
rzucasz do wody, bo tam jej nie widać i ptak się nie zaplącze
tniesz na mniejsze kawałki i wyrzucasz
zabierasz ze sobą, by spalić w ognisku
zabierasz ze sobą, by wyrzucić do śmietnika
to inaczej, jak podaj w komentarzu

Wyniki Wyniki wszystkich

Komentuj
 


Wszystkie Pory roku Jesień

Hit  Saga o rzecznym szczupaku - Coraz chłodniej

Autor: Jacek Jóźwiak
Temat: Szczupak
Data:18.10.01 17:10
Czytano:8713

Młode żabki, dopiero co przekształcone z kijanek, to zwiastun jesieni. Pojawiają się pod koniec sierpnia, a jeśli wrzesień i początek października nie wychłodzą zanadto powietrza i wody, to znikną dopiero po pierwszych długotrwałych przymrozkach.





JESIEŃ

W rejonach, gdzie żabki pojawiają się masowo - a zdarza się to nad wszystkimi niemal rzekami - warto nastawić się na łowienie szczupaków na przynęty przypominające owe stworzenia. Jeszcze kilka lat temu radziłbym zapewne nawlekać na hak te bezogoniaste płazy, ale po pierwsze zmienił mi się wędkarski światopogląd i nie uważam za konieczne wykorzystywanie na wabia żywych kręgowców, po drugie żaby zostały objęte ochroną - poza zieloną żabą wodną. Ta ostatnia potraktowana została "nieekologicznie" z prostej przyczyny - jej udka smażone na czosnkowym masełku stanowią ozdobę wykwintnych stołów i rozkosz dla podniebień zamożnych żarłoków.

W młodzieńczym wieku dość trudno jest jednak odróżnić żabkę wodną od jej kuzynek, dlatego też radzę wszystkim, by korzystali z wędkarskich podróbek. Znakomite efekty można osiągnąć, łowiąc w wilgotnych i "zażabionych" okolicach na gumki i woblerki o takim kształcie. Warto jednak przyjrzeć się żywym pierwowzorom, by wiedzieć, w jaki sposób przynętę tę prowadzić.

Wczesnojesienny szczupak czatujący w pobliżu brzegów jest zapatrzony w niebo. Nie ma dobrego wzroku, szczególnie tzw. widzenie boczne jest u tego gatunku znacznie upośledzone, siłą rzeczy więc nastawia się na atak z dołu do góry. Po pierwsze, na tle jasnego nieba łatwiej wypatrzeć zdobycz, po drugie spojrzenie dwojga oczu pozwala dokładniej (tzw. stereowizja) określić odległość od ofiary i precyzyjnie przeprowadzić atak.


Zagranicą przebojem wiosny i wczesnej jesieni bywają przynęty powierzchniowe. Polscy spinningiści podchodzą do nich z dużą rezerwą. Niesłusznie... Szczupaki do połowy października, czasem dłużej, przebywają w pobliżu brzegów, na granicy płycizn. Szczególnie intensywnie żerują podczas słonecznej pogody - o ile latem unikały wody przegrzanej, to w jesieni garną się do ciepła emitowanego przez słońce. Warto więc wypróbować właśnie wówczas wszelkiego rodzaju przynęty powierzchniowe - od tzw. woblerów pałeczkowych, przez ścięte popperowato woblery dźwiękowe (chuggery), po przynęty zaopatrzone w turbinki, śmigiełka czy inne atrybuty emitujące intensywną falę hydroakustyczną.

Zwolennicy przynęt gumowych korzystają z najlżejszych główek, a nawet nawlekają rippery i twistery na haki specjalnych, pływających jigów. Niestety, zaopatrzenie się w nie w polskich sklepach graniczy z cudem, ale można je sprowadzić na zamówienie (w poważnych sklepach czy hurtowniach) albo nabyć za granicą - osobiście lub korespondencyjnie.

Łowienie szczupaków na powierzchniówki bardzo prędko może stać się ulubioną techniką polowania na te drapieżniki. Ataki bywają bowiem niesamowicie widowiskowe. Zdarza się nawet, że rozochocony, potężny szczupak chwyta taką przynętę z góry, po wyskoku nad wodę. Kiedy indziej za odkosem w kształcie litery V, powodowanym przez ściąganie przynęty pojawia się druga, większa fala, wywołana przez drapieżcę podążającego za ofiarą.

Obserwacja żab, które znajdują się w wodzie wyjaśni, dlaczego specjaliści od przynęt powierzchniowych zalecają częste ich zatrzymywanie, "migotanie" nimi w miejscu przy pomocy drgań szczytówką. Wszak żaba często zamiera w bezruchu tuż pod powierzchnią, wystawiwszy nad wodę jedynie nozdrza i wyłupiaste oczy. Poprawia niekiedy swoje położenie delikatnymi poruszeniami kończyn.

Nawet zupełnie nie przypominający żaby kawałek drewna z kotwicami, po zagraniu szczytówką zostawia na wodzie żabi ślad - drobniutką falkę rozchodzącą się po powierzchni. Falka ta - tak mi się przynajmniej wydaje po kilku latach eksperymentów z przynętami powierzchniowymi - niezwykle silnie oddziałuje na zmysły szczupaka. W kryształowo czystej, jesiennej Czarnej Hańczy widziałem dokładnie wszystkie fazy ataku - po zagraniu amerykańskim popperem, od dna czterometrowej głębiny oderwał się trzykilowy szczupak, zatrzymał się metr pod przynętą i przy kolejnym zagraniu popperkiem uderzył weń tak ostro, że pochłonął dwudziestocentymetrowy przypon z wolframu.


SZCZUPACZA ZIMA


Kalendarzowej szczupak ma niewiele... A może raczej jedynie kilka dni kalendarzowej zimy jest dostępne dla wędkarza. Od 1 stycznia bowiem zaczyna się dla esoxów okres ochronny. Co prawda nowy regulamin PZW pozwala - w myśl przepisów wykonawczych do ustawy o rybactwie - łowić te wspaniałe ryby przez styczeń i luty, ale mi się wierzyć nie chce, że jakikolwiek cywilizowany wędkarz będzie to robił. Że ochrony te szlachetne ryby wymagają, wiedzą wszyscy, którzy łowią szczupaka pod koniec roku. Już na początku grudnia samice bywają mocno zaikrzone, zaś samcom zaczyna wykształcać się mlecz.

Można jednak mówić o zimie szczupaka, aczkolwiek nie pokrywa się ona z kalendarzem. Czasami pod koniec października, czasami dopiero w połowie listopada szczupak znika z charakterystycznych stanowisk. Próżno go wówczas wabić na płyciznach, próżno szukać w rynnach z płynącą wodą.

Szczupaki idą za drobnicą. Lokują się w głębinach o wodzie niemal stojącej. Oszczędzają energię, zużywają ją głównie na rozwój komórek rozrodczych. Zużywają zresztą dość szybko i mimo że przemiana materii zostaje znacznie spowolniona, muszą ją dość regularnie odnawiać. Nie ma już jednak takich dni, jakie zdarzają się późną wiosną czy wczesną jesienią oraz w środku lata, gdy wszystkie szczupaki naraz zaczynają żerować i każdy, kto wrzuci do wody błystkę może liczyć na dobre efekty połowu. W szczupaczą zimę brania spodziewać się można zawsze, przez cały dzień. Głodne szczupaki dość regularnie odwiedzają skraje swych zimowych ostoi i bobrują po kantach, spadach i uskokach, niekiedy nawet zapuszczają się na przylegające do zimowisk płycizny, pod warunkiem, że nurt jest tam znacznie spowolniony lub nawet zupełnie zanika.

Do końca sezonu wędkarskiego szczupaki wykazują znaczny stopień agresji, aczkolwiek te nie żerujące coraz trudniej pobudzić przynętami o łagodnej "cichej" akcji. Większość łowców esoxów posługuje się więc wyłącznie obrotówkami, zaś miłośnicy gumek używają główek z wirującymi paletkami.

Natomiast szczupak żerujący uderza chętnie zarówno w osłabionego żywca, wolno prowadzonego rippera, a nawet w martwą rybkę, byle wydzielała intensywny zapach - nie bez kozery specjalizujący się w połowach na trupki wędkarze zachodni jako przynęty używają wyłącznie ryb morskich.

Zasadą, której wagę podkreślają wędkarze regularnie łowiący szczupaki w chłodnych miesiącach, jest stosowanie przynęt agresywnych podczas obławiania samej ostoi, natomiast podczas przeszukiwania okolicy zimowiska - a więc miejsc, na które szczupaki wypływają na żer - korzystanie z wabików o bardziej zrównoważonej akcji.

Prawdą jest, że późną jesienią i wczesną zimą łatwiej jest złowić pokaźnego szczupaka, ale nie oznacza to, iż te mniejsze nie atakują błystek, gumek i woblerów. Przeciwnie - spinningista zdeklarowany, nastawiony przede wszystkim na łowienie szczupaków wcale nie tak często wraca do domu bez kontaktu z drapieżnikiem. Nie ma, rzecz jasna, mowy o kompletach, ale "wydłubanie" ryby w szczupaczą zimę nie jest wcale takie trudne.

Ciepłownicy

Przedzimie to dla wędkarza nastawiającego się na szczupaki okres poszukiwań... Szuka się tego, czego zazwyczaj szuka się podczas chłodów - odrobiny ciepła. Człowiek jest jednak stworzeniem stałocieplnym, na dodatek zawsze może założyć grubszą kapotę.

Szczupak zaś żyje tak, jak na to życie pozwala mu natura. Latem poluje kilka razy w ciągu doby, zimą, raz na kilka dni. Nie przejawia nawet tej, agresji, która tak bardzo pomaga wędkarzom.

Nie zawsze więc znalezienie zimowego zgromadzenia drapieżników kończy się sukcesem. Odszukanie natomiast cieplejszej niż gdzie indziej wody daje większe szanse na spotkanie z zimowych szczupakiem.

Więc kierunek - kanały zrzutowe przy elektrowniach...

------------------------------------------------------------

Może tak, a może nie...


Na fotografii u góry przycupnęły sobie dwie żabki trawne... A może to nie jest ten gatunek, może to jakies kumaki, ropuchy, czy inne moczarówki...

Ktoś bez gruntownego przygotowania zoologicznego nie powinien nadziewać na hak stworzenia, co do którego mogą zaistnieć podejrzenia, że może być gatunkiem ustawowo chronionym.

Zresztą z tym nadziewaniem na hak żab, ryb i raków wiąże się wiele wątpliwości. Natury etycznej chociażby. Jeżeli już ktoś koniecznie chce łapać na żaby, to chyba (znów rodzą się kolejne rozterki) lepiej zwierzątko zabić i nie skazywać go na męczarnie. Ale zanim rzuci się żabkę o kamień, warto przez moment pomyśleć - czy to naprawdę humanitaryzm?

A może lepiej skorzystać ze sztucznych przynęt naśladujących te stworzenia... Na pewno, choć wtedy można stać się wyłącznie spinningistą. Bo ryb potem szkoda, tych ryb, które prostacy nazwają żywcem...


cd. Trudny charakter

drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Temat: Autor:
Czas:
kazdą zabe chroni prawo !
Bartek Jaworski 20.11.04 22:21
chcailbym zaowazyc ze wszystkie plazy w polsce wedle nowej ustawy podlegaja PRAWNEJ ochronie przez caly rok ...
,,Prostak nad wodą''
Robert Baldyga 24.1.03 10:37
Nie każdy ,,prostak'' ma pieniądze, aby zostawiać co roku kilogramy przynęt za kilkaset złotych i nie każdy jest młody aby chodzić godzinami i machać wędką. Nie mam nic przeciwko spiningistom, ale biorąc pod uwagę zamożność wędkarzy w naszej Polsce (dla niektórych karta wędkarska to duży wydatek) żywiec jest dobrym rozwiązaniem. Kwestia etyczna mówi o łowieniu na martwą rybę, ale sam mówiłeś, że szczupak reaguje naruch. Więc aby imitować trupem żywą rybę czy żabę trzeba mieć ,,dyplom'' po wielu latach praktyki. W przypadku łowienia sandacza czy suma można łowić na filet lub trupa. Tak więc prosiłbym o ograniczenie krytyki w sprawach, których nie przemyślałeś.
Dziękuję/,/,/,//,/,/,/,/,/



Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.
Reklamy Krokus: Nazwiska Żbikowski i Żbikowska przewijają się często na naszych stronach i są ściśle związane z naszymi firmami. Najlepiej odwiedzić tę stronę: Żbikowski aby zrozumieć dlaczego.