Portal Sklep Bazar Tygodnik Ryby Domowe Klub Reklama Pomoc
Archiwum sklep 1
English pages

UWAGA! ZNAJDUJESZ SIĘ NA STRONACH ARCHIWALNYCH !!! NOWY ADRES => Wędkarstwo - Rybie Oko - http://www.fishing.pl

 
Artykuły
Forum
Foto
Baza
Co i kiedy
Linki
Brania
Hyde Park
Humor
Znad wody
Filmy i pliki
Kartki
Encyklopedia
Ryby i prawo
Ściąga
 
 
 
 
mniej ostatnich wiadomości 82114
To był fragmnet większej całości, niżej więcej :)
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
Odp: odp:Kłusownicy na śląsku
Odp: dorsz
.......................
Odp: Zapora na Wisłoce
Odp: Oj Panie Bogusz .....
Odp: Żyłka
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
leszczyńskie
"okonek"
Wróżka
W obronie jazgarza
Zawody? Również! Bo dlaczego nie?
Wisiel :/
Łowic bez nęcenia ?
Opowieśc znad wody..
Zanęty produkcji polskiej a zagranicznej
Konińskie kanały
Kupię szpulę do Okumy Avenger AV 30!!!!!!!!!!!!
POŻEGNANIE :) - godz 14!!!
Fajna rybka
Szkoda tytułować
 
 
więcej
Zawody wędkarskie
 4/145
Ten okropny żarłok - JAZGARZ
 
Opowieści znad wody.... cz.1
 6.9/85
Leszczowisko
 7.1/202
 8.8/115 hit
Łakomiec
 7.9/66
Oszuści na Bazarze Rybiego Oka.
 7.3/64
KOMUNIKAT
 
Stało się...
 5.6/30
Kłusownik ukarany! Lepiej późno niż wcale.
 4.9/71
 
 
więcej
Petycja!!!!!!!!!!!!!
Pstrąg Roztocza
Uroczyste otwarcie
 
 
Inne ankiety
Żyłka
Co robisz z niepotrzebnym kawałkiem żyłki?
wyrzucasz gdziekolwiek
rzucasz do wody, bo tam jej nie widać i ptak się nie zaplącze
tniesz na mniejsze kawałki i wyrzucasz
zabierasz ze sobą, by spalić w ognisku
zabierasz ze sobą, by wyrzucić do śmietnika
to inaczej, jak podaj w komentarzu

Wyniki Wyniki wszystkich

Komentuj
 


Wszystkie Rybim Okiem

Hit  Na co jazia

Autor: Michał Żebracki
Data:30.1.05 13:28
Ocena:3.5  (34)
Czytano:4793


Chciałbym przedstawić znane mi informacje na temat tego na co bierze najlepiej jaź.
Wczesna wiosna jest najlepszą porą połowu jazia na spinning. Sprzęt powinien być delikatny, przede wszystkim lekki i poręczny. Kołowrotek mały, elastyczne wędzisko długości 2,1-2,4 m. A teraz błystki - najlepsze obrotowe, małej i średniej wielkości, o masie do 9 gram. Najlepsza jest naturalna barwa wirującej paletki, nie srebrzysta i nie niklowany mosiądz. Wskazane są pewne elementy dekoracyjne w postaci kresek lub kropek- najlepiej w kolorach: czarny, żółty i czerwony. Podczas spinningowania trzeba pamiętać że ryby te unikają mulistego podłoża. Lubią dno twarde i kamieniste, a nawet piaszczyste. Błystkę ściąga się powoli, prowadząc ją w pobliżu dna. Dobrze jest kilkakrotnie poprawiać rzuty w to samo miejsce.

Mam nadzieję, że pomogę innym wędkarzom w złapaniu okazałego jazia!!!


Skorzystaj z przyznanego Ci prawa i oceń ten artykuł
« « « « || » » » »  
5  10 

drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Temat: Autor:
Czas:
???
Kamil Z. 07.2.05 11:33
a mialy być techniki połowu klenia ???
dajcie se spokój z błędami ok. !! ;-)
nieźle
Krzysztof 05.2.05 12:54
Strach cokolwiek napisać żeby człowieka nie zbesztano hehe nieźle panowie nieźle
Drogi Michale!
Tomek Płonka 02.2.05 09:43
Jeżeli mój komentarz sprawił ci przykrość i odebrałeś to jako atak osobisty a nie polemikę o treści artykułu to ze swojej strony przepraszam. Treść twojego artykułu nie sugerowała że piszesz o konkretnym łowisku - kanale, dlatego też w kolejnym komentarzu podałem ogólne wiadomości o łowieniu jazi w rzekach. Sposób na jazia i sprzęt, który zalecałeś, przy zastosowaniu w rzekach nizinnych w typowych warunkach brzegowych (opaski, przylane krzaki, trawy) jest na prawdę moim zdaniem bez sensu i nie przynosi spodziewanych efektów, dlatego potraktowanie tego jako wskazówki dla wędkarzy nazwałem bzdurą i nie zmieniam zdania. Mam nadzieję, że zawitasz nad prawdziwie płynącą dużą rzekę wiosną i jazie, które złowisz przekroczą "magiczne pół metra". Zaglądnij wczesniej do książek: Marek Szymański "Wędkarstwo rzeczne -spinning" oraz Dariusz Dusza "Sekrety Mistrzów Spinningu". Szczególnie do tej drugiej, gdzie o łowieniu jazi mówią ci, którzy na prawdę łowią te ryby i łowią ich dużo. Sam widziałem jak to robią, bo niby skąd bym wiedział :):):).
A skoro ci Piotr podpowiedział, że na kanale ma doskonałe wyniki na paprochy to już zacznij o tym czytać :)
Pyrsk-T.P.
Na Co Jazia
Łukasz Stefanowski 01.2.05 18:38
Ludzie, czy wy wiecie, co robicie tymi krytycznymi wypowiedziami?? Ten zapewne młody chłopak jak to przeczytał to następnym razem zastanowi się nie nad tekstem, jego merytoryką lub wartością edukacyjną tylko nad tym czy ogóle dotknąć klawiatury jeż nie wspomnę o wejściu na portal. Zamiast go tak krytykować publicznie napiszcie mu maila i nakierujcie go na właściwy trop, a nie od razu sztachetą w plecy. Chciał coś do siebie dać, pomóc jak napisał kolega widzi więcej niż pokenony i dresy i to działa na jego obronę. Równie dobrze możecie go wyrzucić z nad wody i powiedzieć mu „Wróć jak się nauczysz” tylko gdzie ma się tego nauczyć, jeśli na każdym kroku jest krytykowany i zniechęcany.
Ci, którzy tak go krytykują ZASTANÓWCIE się, jaką szkodę wyrządzacie.
MŁODY PODAJ ADRES TO WYŚLĘ CI WORDA
     Odp: Na Co Jazia
Michał Żebracki 04.2.05 01:25
    
Dziękuje za pomoc!!! Naprawde czasem jest mi przykro. Worda już sobie załatwiłem.
Jeszcze raz dziękuje i POZDRAWIAM.
         Odp: Na Co Jazia
Krzysztof Komoszka 04.2.05 09:09
        
No cześć Michał, zaglądaj tu i się nie przejmuj, staraj się pisać jak najwięcej odręcznie ze słownikiem. Sprawdzaj wyrazy zawsze gdy pojawi się wątpliwość czy sa poprawnie napisane. Pamietaj komputer pogłębia te wady!
Trzymaj się daj znać co u Twoich jazi.
Do Darka i Zdzisława
Jędrzej z Lubuskiego 31.1.05 00:52
Panowie!
To jest chyba ten Michałek,co ma dysortografię,więc nie dziwmy się błędom,ortograficznym oczywiście.Co do reszty nie będę dyskutował.
Może chciał dobrze,nie zrażajmy od razu młodego?!
     Odp: Do Darka i Zdzisława
Tomasz Statek 31.1.05 01:47
    
Dysortografia dysortografią, ale w wordzie sprawdziłby błędy, bo naprawdę oczy mi mało nie pękły przy czytaniu tekstu.
         Odp: Do Darka i Zdzisława
Michał Bartczak 31.1.05 09:03
        
Cieszę się, że jednak oczy Panu nie pękły Panie Tomaszu. Chcę zwrócić Panu uwagę na to, że Pański tekst jest troszkę za bardzo uszczypliwy w stosunku do tego młodziana. Brak wyrozumiałości w takich sytuacjach jest świadectwem głupoty ludzkiej i pseudointeligencji.
         Odp: Do Darka i Zdzisława
Michał Bartczak 31.1.05 09:03
        
Cieszę się, że jednak oczy panu nie pękły Panie Tomaszu. Chcę tylko zwrócić Panu uwagę na to, że Pański tekst jest troszkę za bardzo uszczypliwy w stosunku do tego młodziana. Brak wyrozumiałości w takich sytuacjach jest świadectwem głupoty ludzkiej i pseudointeligencji.
             Odp: Do Darka i Zdzisława
Tomasz Statek 31.1.05 09:25
            
Tak więc zostałem głupkiem i pseudointeligentem... No cóż, bywało gorzej.

Nie czepiam się treści artykułu. Czepiam sie lenistwa. Sam czasami sadzę żenujące byki, ale stać mnie na przeczytanie tego, co napisałem i zastanowienie się, czy będzie to czytelne dla odbiorcy. Ten tekst nie jest. Jeśli ktoś ma chroniczne problemy z ortografią, może zastosować przed wstawieniem artykułu w portal dowolny program, który potrafi sprawdzać ortografię. Jeśli kogoś nie stać na oryginalnego Worda, niech zainwestuje w Star Ofice, który jest za grosze. To naprawdę niewiele wysiłku. Szkoda, że autor nawet tyle go nie wykazał - z szacunku dla osób, które będą jego tekst czytać.

Może już najmłodszy nie jestem, ale nad grobem nie stoję. I jakoś nie pamiętam, by w czasach, gdy do szkół uczęszczałem istniało coś takiego jak "dysortografia". A już na pewno nie tłumaczyło to nikogo przed nauczycielem.
                 Odp: Do Imiennika
Tomek Płonka 31.1.05 21:46
                
Dajmy spokój, niech sobie małolaty piszą co chcą. Ich język ma tyle wspólnego z polskim, co hiphop ze śpiewem. Niech sobie internauci łowią po swojemu bez efektów a potem narzekają na brak ryb. Potem takie pacany piszą do mnie do klubu żeby klub coś zrobił w kwestii że nie mogą złowić ryby, bo pewnie tych ryb nie ma... I bardzo dobrze, będzie się z czego pośmiać nad wodą, i ryb w wodzie więcej będzie. Wkurza tylko fakt, że jeszcze wciąż płacimy za niepotrzebną edukację różnych pacanów i ich badania na przypadłości rozpoczynające się na "dys". Całe szczęście, że to oni u nas pracy szukają a nie my u nich. Z takimi umiejętnościami to mają szansę na nauczenie się pojęcia czasoprzestrzeni: "Masz łopatę i kop stąd aż do wieczora".
Pyrsk-T.P.
                     Brawo Panie Tomku
Kamil Mazur 05.2.05 12:09
                    
Ma Pan ciekawe odczucia co do młodzieży nad wodą, z tego co widzę ... Dziękuje serdecznie ze wrzucił Pan wszytskich do jednego worka ... Powiem Panu w ten sposób ze nie chciałbym wedkarza z takim podejsciem spotkać nad wodą ... A hip hop... też nie lubie (ale podobno o gustach sie nie dyskutuje ) Pozdrawiam ... .

Małolat
                         Odp: Brawo ?
Tomek Płonka 05.2.05 13:26
                        
Nie wypowiedziałem się ogólnie co do młodziezy NAD WODĄ. Jeżeli internetowa młodzież "i tak wie lepiej" jak łowić, to postawiłem pod znakiem zapytania jakiekolwiek komentowanie i wyjaśnianie technik i metod. Jeżeli z czystej sympatii wyprowadza się kogoś z błędu, a ktoś ma to za złe to bardzo przepraszam - po co się tu spotykamy? Jeżeli ktoś, kto łowi ryby 3 lata wie wszystko lepiej od tych co łowią 30 lat, to dlaczego co chwilę internauci narzekają że im nie bierze i nie łowią ryb? Albo chwalą się jedną 30cm rybą za dzień? Skoro mnie na tych samych wodach PZW ryby biorą, i to więcej niż jedna dziennie i większe, to jest jakaś przyczyna.
Spotkanie mnie nad wodą niczym nie grozi. Najprawdopodobniej - trudno mnie będzie nawet zauważyć, a na pewno niemożliwe usłyszeć.
Jeśli nadal się obawiasz, to omijaj czterdziestolatków w czarnych woderach i beżowym kapeluszu lub czapce :-)
Ja omijam wszystkich wędkarzy i z pewnością nie podejdę - bądź spokojny.
Pyrsk-T.P.
                     Odp: Do Imiennika
Tomasz Statek 01.2.05 21:44
                    
Dzięki za wsparcie, Imienniku! Szkoda, że nie mogłem stanąć przy twoim boku. Mam problemy z netem.
                 Odp: Do Darka i Zdzisława
Krzysztof Komoszka 31.1.05 09:49
                
Niestety istniało. Istniała i dysleksja i dysortografia i dysgrafia i... bezdomność i bezrobocie. O tym się nie mówiło, bo poprzedni system był jedyny i doskonały, więc nie było miejsca na wady i małostkowe problemy jednostek. Liczyła się norma i jej przekraczanie. Obecnie zmienia się podejście do tych kwestii w szkołach również. Moja zona jest pedagogiem szkolnym - z powołania! Niebawem bedzie dyplomowanym logopedą. Na codzień spotyka się z uczniami, którzy nie potrafią się wysłowić, nie mówiąc o stylistycznym napisaniu jakiegokolwiek tekstu. Pracuje z nimi i co wazne ma efekty. Może więc zadaj sobie troszkę trudu i zadzwoń do matki chopaka, może ona nie zdaje sobie sprawy z problemu, zamiast pisać podobne pierdoły na portalu i zajmujac miejsce na serwerze dla bardziej lotnych wypowiedzi.
Pozdrawiam, Krzysiek - też dyslektyk.
                     Odp: Nie ma sprawiedliwości...
Tomek Płonka 31.1.05 17:50
                    
A ja miałem dyskalkulię i nikt mnie z matury z matmy nie zwolnił :):):)
Jak ktoś nie umie się czegoś nauczyć to niech wykuje, a jak nie może wykuć to nie powinien mieć matury, magistra, doktoratu albo profesury. Jakoś dziwnie w czasach bezstresowego wychowania coraz więcej dzieci ma problemy. Może czas coś zmienić i powrócić do metody rózgi i pasa - podobno głupota wychodzi przez dupę.
Pyrsk-T.P.
                         Odp: Nie ma sprawiedliwości...
Michał Bartczak 31.1.05 18:11
                        
Szczerze przyznaję, że takich głupot i bzdur ciemnogrodzkich już dawno nie czytałem! Rozwinął się pewnie u Pana syndrom giertycha. Ponoć syndrom ten rozwija się u takich co kształceni byli metodą "rózgi i pasa". Szkoda tylko, że nie przyniosło to rezultatu i głupota nadal zamiast dupą, palcami przy klawiaturze wychodzi!
                             Odp: Nie ma sprawiedliwości...
Tomek Płonka 31.1.05 21:24
                            
Niektórym wiedzy i umiejętności brakuje, a tu widzę również inteligencji, aby pojąć co napisano. Widać, żeś nie z tych czasów, kiedy należało się zastanowić choć minutkę co autor przekazuje w danym tekście. Namawiam do czytania poezji, bo tego nie da się dosłownie interpretować, a przeczytać powinno się kilka razy. Zrobi ci to dobrze na szare komórki. Zanim coś napiszesz pomyśl, tak jak zanim się zesrasz zdejmij spodnie - jeśli już potrafisz zdejmować szeleczki i rozpiąć guziczki.
Żegnam ozięble z domieszką ironii.
T.P.
                                 Odp: Nie ma sprawiedliwości...
Marek Kaczmarczyk 01.2.05 08:30
                                
Spuść Tomek troche powietrze.
Karnawał się powoli kończy i nawet balony jakby mniej nadęte..., a Ty ciągle w nastroju jakby "pobalowym"...
Marek
                     Odp: Do Darka i Zdzisława
Piotr Łopaciński 31.1.05 10:11
                    
Atak na chłopaka zaczął się od jego braku fachowości w temacie, kończy na dyslekcji, dysortografii i dysgrafii /nie wiem, czy ten dzieciak - na dzieciaka wygląda/, wie co te pojęcia oznaczają i o co tu chodzi naprawdę.
Chciał coś od siebie napisać, wyszło mu trochę nie bardzo. Ale wielki plus dla niego, że chciał tu w jakiś sposób się pokazać i zaprezentować.
Po co go atakować z taką zaciekłością. Nikomu nie ubliżył, nikomu nie nachamił. Wydaje mi się, że niepotrzebnie w ten sposób zrażamy młodych ludzi do obecności na tym portalu. Całkowicie zgadzam
się z Tobą, że szkoda czasu na kontynuacje tej dyskusji. Błędy w pisowni robimy wszyscy, mniejsze, czy większe i też może się zdarzyć, że jakiś młodzieniec nam to wypomni /wtedy będzie głupio/.
Pozdr...Piotr
                         Teoria względności
Robert Hamer 31.1.05 15:39
                        
Podpisuje się pod tekstem Piotra i polecam coś takiego jak TAKT. Nie tak dawno czytałem tekst o łowieniu boleni na popery. Szlifuje technikę łowienia boleni na poperopodobne przynęty od 10 lat. Uważam, że autor tego tekstu, tak naprawdę, odkrył dopiero tą technikę łowienia i jest w niej początkujący. I teraz pytanie – czy to powód abym napisał publicznie o nim, że jest 10 lat za mieszkańcami krajów rozwijających się? W ubiegłym roku polowałem na jeziorowe jazie. Dla mnie to temat kompletnie nie znany. Mam jakieś pierwsze skromne doświadczenia, ale byłbym wdzięczny za tekst dający mi chociażby podstawowe informacje w tym temacie.
Kaszanaaa
Patryk Wielki 31.1.05 00:16
synuś ile ty masz lat?fajnie ze zabierasz sie za pisanie postow i ze chcesz cos wniesc w te forum ale to co napisales to kazdy wedkaz zajmujacy sie spinemmm wie.w kazdej ksiazce mozna to przeczytac,zreszta tu na tym portalu jest mase profesjonalnych artykulow dotyczacych jazia.nie ma sensu zasmiecac tego dzialuu takimi postami.nie obraz sie ale nastepnym razem postaraj sie bardziej.ludzie chca czytac cos ciekawego cos nowego cos z poza ABC.pozdrowienia
     Odp: Kaszanaaa
Krzysztof Komoszka 31.1.05 08:12
    
Panie Patryku!
Zapewne wie Pan, co to takiego znaki diakrytyczne(inaczej ogonki)? Zapewne wie Pan również o tym, że po kropce Stawia się wielką literę. Zastanówmy się ile lat może mieć ten chłopak? Myślę, że niewiele, ale najważniejsze, że chce. Dla niego to być może ważne, nieprawdaż? Proszę sobie przypomnieć swoje pierwsze publiczne wystąpienie? Czy ktoś je krytykował, śmiał się? Na pewno nie!!! Uszanujmy to i dajmy się rozwijać komuś kto widzi coś więcej niż Pokemony i dresy. Jeżeli to dysortografia czy dysleksja, to ma on problem. Najgorsze, że komputer zabija umiejętność odręcznego pisania i pogłębia te wady. Nie mniej jednak, możliwe jest ich leczenie, ale wymaga to stałego treningu.
         Odp: Kaszanaaa
Patryk Wielki 02.2.05 00:51
        
Kolego Krzysztofie !

Kolego skieruj te uwagi do kogos innego a nie do mnie.nie uwarzam abym obrazil tu kogokolwiek.najpierw przeczytaj to co napisalem a potem staraj sie komentowac.uwagi dotyczace bledów skieruj pod inne adresy bo ja nie zwracam uwagi nikomu czy ktos je robi czy nie.
             Odp: Kaszanaaa
Krzysztof Komoszka 02.2.05 07:24
            
Niestety, jak powyżej. Passssss.
hmmm- niestety nie!
Piotr Mortka 30.1.05 23:25
Nie mogę zgodzić się z tym, co napisałeś – praktyka mi to podpowiada.
Po pierwsze na srebrne skrzydełka miałem w tamtym roku bardzo dobre wyniki (najlepsza 1).
Po drugie wcale nie łapałem przy dnie, a wprost przeciwnie.
Co do tego piaszczysto- kamiennego dna też miałbym duże wątpliwości.
Osobiście lepsze wyniki uzyskiwałem na szybszych uciągach wody, chociaż te wolniejsze też w tamtym roku chowały piękne sztuki. A dreszczyk emocji przy uderzeniu i walce jazia zapamiętuje się na całe życie!!!!
Bzdura
Tomek Płonka 30.1.05 19:01
Synu, złowiłeś chociaż jednego? Wszystko to co napisałeś to totalna bzdura. Proszę młodych niedoświadczonych wędkarzy o niesugerowanie się tym tekstem.
Pyrsk-T.P.
     Odp: Bzdura
Krzysztof Poniewierski 31.1.05 20:38
    
Panie Tomaszu :/
Z pana wypowiedzi widze, że i tu nie brakuje zgryźliwych tetryków.
Mam dla pana dobrą radę, jak widać na załaczonym obrazku Michał debiutował żywą dyskusją na temat jego przemyśleń i formy ich przekazywania, więc Panie Tomaszu sadź Pan "byki" ,a pana wypowiedzi w końcu osiągną jakiś sukces :P
Pozdrawiam Michale i Połamania kija, co do metod potwierdzam wiosną na Wisłoce również tak się łapie jazie :)) ale cisza bo ktoś sie jeszcze dowie :P
     Odp: Bzdura
Michał Żebracki 30.1.05 21:42
    
Jaka bzdura nich pan czyta np: więcej książek!!!
Pozdrawiam!
         Odp: Bzdura
Tomek Płonka 30.1.05 23:12
        
Poczytaj trochę w gazetach i to aktualnych informacji. Książki sprzed 30 lat można mieć w bibliotece, czemu nie. Krótki kijek dobry jest na łódź a nie na opaskę czy dziki brzeg z krzakami. Długi - standardowy 270cm kij pozwoli zarzucić lekką małą przynętę i przytrzymać ją w domniemanym miejscu gdzie stoi jaź, lub daleko w nurt jeśli jazie odejdą od brzegu. Ryby te łowi się głównie na woblery. Mały - 2-3cm wobler wiosną a od maja 1-1,5cm owadopodobny woblerek to typowa dziś jaziowa przynęta. Z większych woblerów doskonałe są Sendale, z mniejszych - te strugane przez Wojtka Łęckiego lub Andrzeja Lipińskiego. Małe hornety Salmo i niektóre Sieki (osa) też bywają skuteczne. Rano ryba może być głębiej więc może być większy - 2,5 - 3cm deep runner, jak wstanie słońce jazie łowi się przeważnie na płytko chodzące- do 0,5m - woblerki. Od maja łowi się na malutkie woblerki smużące powierzchnię. A nie jakieś tam głębinowe prowadzenie obrotówki. Obrotówka jest 100 razy gorszą przynętą nie tylko na jazia, ale też wiosennego klenia (zbyt mocno miesza wodę - Marek Szymański - "Wędkarstwo rzeczne-spinning"). Branie jazia to przygięcie szczytówki, na które nie reaguje się zacięciem, gdyż większość ryb spada. Jaź robi nawrót z przynętą w pysku i wtedy zacina się sam. Dlatego stosuje się średnio miękką cienką (0,14-0,18) żyłkę i kij o cienkiej szczytówce, która ugnie się przy braniu. Niezwykle ważne jest stosowanie cienkich ostrych kotwiczek - to połowa sukcesu. Tepa lub gruba kotwica zwiększa ilość spadających ryb.
Jak widzisz młody kolego - trochę o jaziach wiem a ty nie wiesz nic i próbujesz wciskać innym ciemnotę. Jeśli cytowałeś jakąś książkę, to powiedz którą bo to co piszesz to wiadomości "z formaliny". Chyba wystarczy wyjaśnień.
Pozdawiam i życzę udanego "jaziowania" - i oby już od marca pogoda nam dopisała.
Pyrsk-T.P.
             Odp: Bzdura
Piotr 31.1.05 14:34
            
Chciałem wyjaśnić w imieniu młodego człowieka pare wątpliwości. Łowi on jazie na kanale Noteckim, gdzie szerokość łowiska wynosi może 20m, może troche więcej lub mniej, więc te długie rzuty są niepotrzebne tak samo jak długi kij. Brzegi są czyste a nawet uregulowane faszyną i betonem. Łowię sam na kanale jazie i dla mnie jak dla moich kolegów przynętą nr 1 na tym łowisku jest fioletowy paproch z brokatem na główce gamakatcu 1,9 gr. żyłka 0.18. zresztą jest to przynęta uniwersalna, łowsko ma głębokość ok. 2m a często jescze mniej, poniważ barki już dawno nie pływają i nikt nie pogłębia kanału. Przepływ wody jest bardzo wolny, przy jazach płynie trochę szybciej. Biorą rzeczywiście dobrze na wiosne, w zeszłym roku zaczęły przed wielkanocą i złowienie kilku sztuk w granicach 45 cm. nie jest problemem tylko trzeba je znależć. Kontrowersyjny kolega pisał wczesniej o złowionym jaziu 62 cm. - w co wierzę. Jazie z kanału Noteckiego na pierwszy rzut oka są chudsze o tych Wiślanych, które mam też możliwość łowić. Kanał jest łowiskiem o długich prostych odcinkach, bez szczególnych miejsc gdzie ryby mogły by się zatrzymać (główki, napływy, opaski) i dlatego znalezienie stada czasem trochę trwa. Faktycznie same się zacinają i rzadko kiedy jakaś ryba spadnie. Jesienią ryby biorą delikatniej ale i tak głęboko połykają paprochy. Dla cikawostki mogę powiedzieć, że byłem ze znajomym w sylwestra na kanale i on złapał jazia na wspomnianego paprocha z wolframem, ruba wzięła bardzo agresywnie i miała jakieś 40 cm. Nigdy na Kanale nie złowiłem jazia na wobler, czasem łowie na małe obrotówki to fakt. A nad Wisłą bardzo cenie sobie srebrnego ląga nr 2 (dalej nim rzucę).
Tak wię sądzę, że co niektórzy koledzy chyba nic nie wiedzą na temat łowienia jazi na Kanale Noteckim a wydawanie pochopnych ocen w stylu ,,wciskanie ciemnoty" jest chyba trochę przedwczesne i nie sprawiedliwe.
Łowisko to rządzi się swoimi prawami a ludzie którzy nie potrafią na nim łowić schodzą o kiju. Tak więc jaśli miałbym na kogoś stawiać to sądzę, że młody kolega niejednego cawaniaczka ,,rozwaliłby jak gnój po polu na tym łowisku"
                 Odp: Bzdura
Tomek Płonka 01.2.05 09:57
                
Łowienie kleni czy jazi w wodzie stojącej (albo prawie) to zupełnie inna bajka. Mając do wyboru kanał ( w moim przypadku Gliwicki) lub rzekę trzeba być masochistą aby próbować na kanale. Złowienie ryby jest o wiele trudniejsze (na przykładzie klenia, jazi na kanale nie łowiłem). Dla porównania sprzętu - na Kanale Gliwickim bardzo na miejscu jest użycie bardzo długiej wędki ( np. odległościówki) i prowadzenie przynęty w odległości 3 - 3.5m od brzegu tuż za faszyną. Użycie krótkiej wędki zmusiłoby wędkarza do brodzenia - zejście na pierwszą "półeczkę" - pokrytą roślinnością gdzie trą się ryby - czyli byłby to czyn co najmniej nieetyczny. Poza tym chodzenie po śliskim betonie nie jest najbezpieczniejsze, a o spłoszeniu większości ryb to już nie wspomnę. Więc każde łowisko ma swoje specyficzne cechy, do których dopasowujemy sprzęt i metodę. Tekst powyższy traktuje ogólnie o połowie jazi, więc w domyśle w rzece a nie kanale.
Łowienie na paprochy mam już za sobą, ale dobrze pamiętam karasie biorące na motora. Zabawa była :-) Teraz szkoda czasu na paproszenie, gdy ryby biorą dobrze na woblerki.
Pyrsk-T.P.
                     Odp: Bzdura
Piotr 01.2.05 10:11
                    
Też jestem zdania, że po co zmieniać dobrą i skuteczną przynętę na ,,jeszcze lepszą" tak więc mogę również spłętować - szkoda czasu na woblerowanie, gdyb ryby biorą dobrze na paprochy.
Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów.
                         Odp: Bzdura
Tomek Płonka 01.2.05 17:03
                        
A jak duże biorą na te paproszki? Może pochwalita się jakimś zdjątkiem?
Pyrsk-T.P.
                             Odp: Bzdura
Piotr 02.2.05 07:07
                            
Biorą najczęściej takie od 40 do 50 cm, małych ryb jest raczej niewiele. Zdjęć niestety nie mam
                 Odp: Bzdura
Piotr 31.1.05 14:43
                
Michale Żebracki, napisz do mnie, pogadamy o jaziach a może kidyś się spotkamy nad kanałem - caban13@poczta.onet.pl
             Odp: Bzdura
Paweł Deska 31.1.05 09:55
            
Coś ty taki twardy Tomku! Młody czlowiek (prawdopodobnie) opisał swoje spostrzeżenia z połowu jazi. Oczywiście opisał po macoszemu i źle. Może wyciągnął niesłuszne wnioski, może nie ma najlepszego sprzętu ale ma za to wędkarski entuzjazm, który perfekcyjnie swoim profesjonalizmem storpedowałeś. Oczywiście jeśli chodzi o taktykę lowienia to masz rację. Jeśli chodzi o sprzet to ciężko powiedzieć bo Odra czy Warta może różnić się bardzo od maleńskiej mazurskiej rzeczki gdzie nikt nie słyszał o kamienistej opasce. Tylko jazie wszędzie takie jaziowate. Pozdrowienia i udanej polemiki.
         Odp: Bzdura
Dariusz Żbikowski 30.1.05 22:58
        
No Tomku,

do tablicy Cię wywołano, jako żywo :))))))))).

Podpowiem Ci :))))))))), o ile w ogóle mogę cokolwiek podpowiadać, tu pewnie Wojtek WŁ byłby wyrocznią - patrz jego artykuły, że może jednak inne przynęty bym polecił :))). A może i z oceną lokalizacji też bym się całkiem nie zgodził, choć ta wydaje mi się najbardziej trafna.

PS. Do autora? Czy mam poprawić błedy?

Pozdrówka,
Darek-Admin
             Odp: Bzdura
Michał Żebracki 31.1.05 00:01
            
tak
             Odp: Bzdura
Tomek Płonka 30.1.05 23:31
            
Wojtkowi to mam zamiar złoić tyłek jaziami jego własnymi przynętami, tylko nie wiem jeszcze kiedy i gdzie :):):)
Byliśmy na rybkach raz na Wartce, Wojtuś zawodowo wyłuskał ładnego jazia spod zalanej trawy na "białą swinkę" oczywiście. Zaraz przed tym, jak ja zawodowo wyłuskałem bolka z warkocza następnej główeczki :). Zresztą - pamiętasz wtedy na Pilicy - jazia było od groma tylko trzeba było niżej pojechać, a my jak pipy biegaliśmy gęsiego w jednym miejscu gdzie ryb nie było (prócz szczupaków). Miałem kilka brań, ale większość spierniczyłem i wyjąłem tylko 2 ryby - jak zaspałem z zacięciem właśnie. Wszystki zacinane ryby spadły albo się w ogóle nie zacięły - wtedy jeszcze byłem "jaziowym matołkiem".
Pyrsk-T.P.
         Odp: Bzdura
Piotr Łopaciński 30.1.05 22:01
        
Na pewno chciałeś dobrze, ale namieszałeś trochę.
Jeżeli chcesz przekazać publicznie swoją wiedzę
/myślę, że posiadasz już taką/, to przygotuj się do tego trochę solidniej. Nie opieraj się jedynie na książkach, podręcznikach, czy filmach bo z tego za wiele nie wynika.
Poszczególne gatunki ryb łowione na różnych akwenach, będą miały różne zwyczaje i nie można
generalizować. Jazie - szczególnie ich większe osobniki są trudną zdobyczą i parę sezonów trzeba poświęcić aby je poznać. Sposób na jazia, który opisujesz, jest to typowo podręcznikowy sposób połowu drapieżnika metodą spinningową i to przypuszczam z przed kilkudziesięciu lat, kiedy rewelacyjnie sprawdzały się obrotówki. Teraz stosuje się raczej inne przynęty - na pewno bardziej skuteczny będzie mały woblerek, czy ripper dopasowany do warunków łowiska i pogody.
Fajnie, że próbujesz pisać, ale przygotuj się do tego trochę lepiej i błagam - korzystaj przy tym z Worda. Pozdr...Piotr
Na co Jazia
Zdzisław Zakrzewski 30.1.05 15:42
Litości - a gdzie słownik?
Traci się sens Twojej wypowiedzi, zwracając uwagę na błędy.

Pozdrawiam,
Zdzisław



Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.
Reklamy Krokus: eZ Publish