Portal Sklep Bazar Tygodnik Ryby Domowe Klub Reklama Pomoc
Archiwum 1
English pages

UWAGA! ZNAJDUJESZ SIĘ NA STRONACH ARCHIWALNYCH !!! NOWY ADRES => Wędkarstwo - Rybie Oko - http://www.fishing.pl

 
Artykuły
Forum
Foto
Baza
Co i kiedy
Linki
Brania
Hyde Park
Humor
Znad wody
Filmy i pliki
Kartki
Encyklopedia
Ryby i prawo
Ściąga
 
 
 
 
mniej ostatnich wiadomości 82114
To był fragmnet większej całości, niżej więcej :)
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
Odp: odp:Kłusownicy na śląsku
Odp: dorsz
.......................
Odp: Zapora na Wisłoce
Odp: Oj Panie Bogusz .....
Odp: Żyłka
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
leszczyńskie
"okonek"
Wróżka
W obronie jazgarza
Zawody? Również! Bo dlaczego nie?
Wisiel :/
Łowic bez nęcenia ?
Opowieśc znad wody..
Zanęty produkcji polskiej a zagranicznej
Konińskie kanały
Kupię szpulę do Okumy Avenger AV 30!!!!!!!!!!!!
POŻEGNANIE :) - godz 14!!!
Fajna rybka
Szkoda tytułować
 
 
więcej
Zawody wędkarskie
 4/145
Ten okropny żarłok - JAZGARZ
 
Opowieści znad wody.... cz.1
 6.9/85
Leszczowisko
 7.1/202
 8.8/115 hit
Łakomiec
 7.9/66
Oszuści na Bazarze Rybiego Oka.
 7.3/64
KOMUNIKAT
 
Stało się...
 5.6/30
Kłusownik ukarany! Lepiej późno niż wcale.
 4.9/71
 
 
więcej
Petycja!!!!!!!!!!!!!
Pstrąg Roztocza
Uroczyste otwarcie
 
 
Inne ankiety
Żyłka
Co robisz z niepotrzebnym kawałkiem żyłki?
wyrzucasz gdziekolwiek
rzucasz do wody, bo tam jej nie widać i ptak się nie zaplącze
tniesz na mniejsze kawałki i wyrzucasz
zabierasz ze sobą, by spalić w ognisku
zabierasz ze sobą, by wyrzucić do śmietnika
to inaczej, jak podaj w komentarzu

Wyniki Wyniki wszystkich

Komentuj
 


Wszystkie Rybim Okiem

Hit  Ile okręgów w PZW?

Autor: Andrzej Pióro
Data:31.12.04 19:42
Ocena:8.66 hit (61)
Czytano:3379

Czy taka ilość okręgów jest potrzebna.Czy wogóle PZW jest potrzebne.?


Jestem wędkarzem od około 40-stu lat,przez ten okres czasu zaszło wiele zmian na lepsze i na gorsze.Te gorsze to znaczne zwiększenie ludzi uznających się za wędkarzy,oraz dramatyczna degradacja wód zarządzanych przez PZW.Ludzie łowiący ryby z kartami wędkarskimi ,czy bez(tych bez jest więcej),z etyką wędkarską są delikatnie mówiąc na bakier.Na szczęście nie wszyscy.Wielu wędkarzy o skromnych dochodach zmuszonych jest do wyboru płacić,czy nie płacić.Wygórowane opłaty, az zachęcają do niepłacenia całorocznej składki,nie mówiąc już o składkach jedniodniowych.Tu panuje wolna amerykanka,ceny są rażąco wysokie(np.bydgoskie).Okręgów jest czterdzieści kilka,i pewnie tyle samo koncepcji na "wyrywanie pieniędzy" od zwyklych wędkarzy.Prezesi okręgów myslą tylko o tym jak,utrzymać sie na stołkach ,a nie o prawidłowym zarządzaniu,podległym sobie areałem wód.Może trzeba reorganizacji centrali?Może wystarczy tyle okręgów,ile jest nowych województw?A może tylko towarzystwa wędkarskie?Opłaty, dlaczego jest całoroczna, należy wprowadzić bardziej zróżnicowane np.na określony czas,miesiąca pół roku itp.Ochrona wód jest żadna,zarybianie tylko na papierze,co widać w czasie wędkowania.Większość łowisk komercyjnych,dostępnych za nieduże pieniądze nastawiona jest na łowienie ryb jak w wannie,nie każdego to bawi.Brak w nich tej odrobiny tajemniczości,niepewności co gatunku i wielkości złowionej ryby,wszystkie jednakowe jak w supermarkecie.Może czas coś zmienić.Może można jeszcze uratować etos prawdziwego wędkarsta,a nie sposobu, na zdobywnie żywności!Marzą mi się czasy, jak dawniej wody pełne ryb,brzegi czyste ,nie zaśmiecone pustymi opakowniami po zanętach ,czy robakach.Wiem to już było.U siąsiadów dało się,trzeba tylko chcieć.Marzenia, oby nie.


Skorzystaj z przyznanego Ci prawa i oceń ten artykuł
« « « « || » » » »  
5  10 

drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Temat: Autor:
Czas:
Ile okręgów w PZW.
Andrzej Pióro 08.1.05 14:53
Jak było do przewidzenia mój artykuł,na temat okręgów i PZW,wywołał ożywioną dyskusję.I bardzo dobrze,im więcej krytycznych uwag na temat działlności PZW,tym lepiej.Być może w końcu tzw. centrala zrozumie,że kredyt zaufania zaczyna wyczerpywać się!Że zmiany w działalności Polskiego Zwiąsku Wędkarskiego są potrzebne,to każdy wędkarz widzi gołym okiem.Mamy poniekąt wpływ na te zmiany ,po przez coroczne zebrania sprawozdawcze kół wędkarskich i wybory delegatów na zjazd organizacji.Trzeba wybierać właściwych ludzi i w ten sposób próbować zmieniać związek.Będzie to trudne i długotrwałe ,ale nie niemożliwe.Z czasem zrozumie to co raz większa rzesza wędkarzy.Weszliśmy w nowy wiek i w nowe tysiąc lecie,życzę nam wszystkim jak najszybszej poprawy,w działalności PZW.A w nadchodzącym sezonie,życzę wielu ciekawych przygód wędkarskich i połamania kija.Pozdrowienia!
Ile okręgów?
Krzysztof Komoszka 05.1.05 12:26
Ten temat powraca na forum dość często. To, że najwieksza organizacja społeczna w naszym kraju rozrosła się za bardzo w szerz nie ulega wątliwości. Rzeczywiscie, byc może nadszedł czas by sztandar PZW wyprowadzić, ale co w zamian? Na pewno zmniejszenie ilości okręgów pozwoliłoby na racjonalne wykorzystanie naszych pieniędzy. Podział wspólnej kasy powinien być zależny od zasobności okręgu w wody ale również w ryby i ... wedkarzy. Powinien zależeć rownież od aktywności czy operatywności członków poszczególnych kół. Zmniejszenie ilości okręgów może wpłynąć pozytywnie na zarządzanie nie tylko wspólną kasą, ale również wodami i ich ochroną. Podział terytorialny powinien być taki jak obowiązujący podział administracyjny Polski. Ba, jaestem zdania, ze należałoby pójść dalej, tworząc na terenach obecnych województw, Stowarzyszenia Wędkarkie, np. Mazowieckie Stowarzyszenie Wędkarskie, itp. Myślę, że dekapitacja głowy czyli oddzielenie okregów/stowarzyszeń od ZG i jego likwidacja to nadzieja na poprawę działalności związku, oczywiście przy założeniu, że wszystkie nowe okręgi mają taki sam statut i regulamin, a więc poruszają się na tym samym obszarze co obecne PZW. Korzyścią z tego typu rozwiązania jest ograniczenie wydatków na utrzymanie obecnie istniejącej struktury "władzy" i większa samodzielność nowych ZO. Przy tym podziale na okręgi rolę organu nadrzędnego i koordynującego działanie wszystkich ZO mógłby być Zjazd Zarządów Okręgów. Wobec tej propozycji nasuwa się, atomatycznie wizja niezależnych i w pełni autonomicznych okręgów/stowarzyszeń gospodarujących na własnym terenie i uzyskujących środki z własnej działalnosci gospodarczej i składek członków oraz ze sprzedazy zezwoleń. Gospodarka rynkowa wymusza taki model działania, czego przykładem mogą być (nie wszystkie, bo są wyjątki) łowiska licencyjne i specjalne, gdzie racjonalnie prowadzona gospodarka zapewnia właściwe wykorzystanie łowiska i jego zasobów.
Ile okręgów
ramon 02.1.05 17:29
Dyskusja na temat działalności PZW była od zawsze pod znakiem potężnej krytyki jej członków lecz ZG ma się dalej bardzo dobrze, ale chyba też za sprawą ordynacji wyborczej. To co jest wiadome dla mnie to w Okręgu wybory odbywają się na zasadzie gotowej listy przygotowanej przez ZO ilości minimalnej tj. 21 członków zazwyczaj miernych ale wiernych , walne zabranie może zgłosić do 20% kandydatów , i choć ci ludzie wejdą do ZO ile lat trzeba czekać na jakieś zmiany
czy nie powinna być lista zgłaszana bezpośrednio na zjeżdzie delegatów, czy to nie jest pierwsza przyczyna takiego a nie innego PZW.
Po co PZW ??????????????????
dioda 01.1.05 17:31
Zadaje wszystkim wędkarzą pytanie PO CO
NAM PZW ???

Płacimy składki, a za nie pzw zarybia wody.
Oto co piszą z WW "... PZW prowadzi 47 ośrodków zarybieniowych, w których produkuje ponad 350 ton materiału zarybieniowego,, a corocznie do użydkowanych przez siebie wód wpuszcza 1 600 000 kg. materiału zarybieniowego o wartości 16-18mln. zł." str. 57.

Łowie w okolicach j. Zegrzyńskiego i nie widziałem i nie słyszałem o tym żeby było zarybiane.A jeszcze pare lat i nie będzie co łapać. W tego roczną jesień złowiłem TYLKO 1 szupaka ponad 2kg. i 2 sandały po 1.5kg.

PZW zarybia ( moim zdaniem ) TYLKO rzeczki gdzie łowi się na muche (np. łososiami itd.). Nigdy nie widziałem jak zarybiają np. sandałami. Więc po co na PZW ???????

Szczeże mówiąc płace na NIC !!!!!!!!!!!!!!
I na dodatek piszą głupoty w pismach wędkarskich żeby zwiękrzyć wymiar ochronny. To może zostawić wymiary w spokoju a zająć się zarybianiem.

Jeśli widział ktoś jak zarybiają Zegrze, lub wie kiedy będą w tym roku zarybiać i gdzie to BARDZO bym prosił o kontakt
dioda@bluenet.waw.pl
Jakby nie nazwać tego tworu...
Piotr Łopaciński 01.1.05 16:28
Andrzeju - zadałeś dwa pytania, na które tyle będzie odpowiedzi, ile osób komentujących.
Czy potrzebna jest taka ilość okręgów, czy potrzebny jest nam wędkarzom PZW?
Te tematy wielokrotnie gościły już na łamach RO wywołując mniejszą lub większą burzę. Moim zdaniem, w wielkim oczywiście skrócie, musi istnieć stowarzysznie zrzeszające nas wędkarzy.
Czy będzie się ono nazywać Polski Związek Wędkarski, czy Wędkarskie Stowarzyszenie Wzajemnej Adoracji - nie ma najmniejszego znaczenia. Ważne jest aby działało prężnie, reprezentowało faktycznie nas wędkarzy i działało w naszym imieniu i dla naszego dobra.
Nie Polski Związek Wędkarski jest naszym wrogiem, jak nieraz tu określano, wrogiem jest jego chora obecnie struktura. Przyznaje całkowicie racje Tomkowi, który pisze, że potrzebny jest ogromny kataklizm, aby ruszył z posad bryłę świata, jaką jest obecnie PZW. Tu musi nastąpić wybuch nuklearny. To w przyszłości napewno nastąpi, tylko kiedy?
Puki co nadal, przez wiele jeszcze lat będziemu borykać się z problemami dnia dzisiejszego - kłusownictwem, zmniejszającą się z roku na rok ilością ryb w wodach, złą gospodarką rybacką PZW.
Ja jednak jestem optymistą i wierzę, że w końcu odbijemy się od dna..Puki co pozdr...Piotr
Reorganizacja
Tomasz Statek 01.1.05 10:55
Szanowny Andrzeju!
Aby zaszły zmiany w strukturze PZW potrzebny jest jakiś niewyobrażalny kataklizm, przy którym azjatyckie tsunami to betka. Niektórzy zbyt mocno przyrośli do stołków. Mechanizmy dziś funkcjonujące w Związku dobre były może ze 30 lat temu, ale dziś przestały przystawać do rzeczywistości. Tymczasem Związek od czasu do czasu dokłada co najwyżej kosmetyczne poprawki do wypróbowanej struktury. Stąd też nieżyciowość wielu rozwiązań.
Zmiany takie czy inne postulowane są od dawna, między innymi na tym portalu. I co? I nic. Grochem o ścianę. Szkoda już pukać w klawiaturę, lepiej porządnie odespać wczorajszą noc, by jutro w pełni sił wyskoczyć nad wodę:-)
ile okręgów
ramon 01.1.05 01:56
Ja też poruszałem ten temat na jednym z portali wędkarskich , lecz nagle zapadła cisza na forum, czy to jest temat tabu. Uważam , że granice okręgów powinny się pokrywać z granicami administracyjnymi województw, a nie twory pozostałe po 49 województwach, gdzie część wód należących do okręgu leży w jednym a część w drugim województwie. nie wspominając o kosztach takiej administracji. Nie będę wyliczał ile wymiernych korzyści przyniosło by zmniejszenie okręgów a wielu wędkarzy utwierdziło w przekonaniu , że PZW zaczyna się zmieniać.
     Odp: ile okręgów
MariuszP 01.1.05 12:45
    
Może i podział na tak wiele okregów jest zły, ale nie rozumiem czemu granice te powinny się pokrywać z granicami administracyjnymi województw. Znacznie korzystniej byłby gdyby obszary okręgów pokrywały się z dorzeczami głównych rzek i ich największych dopływów. Tylko czy zwiększenie powieszchni okręgów nie zwiekszy ilości pierdzących w stołek urzędasów;)
         Odp: ile okręgów
Krzysztof Komoszka 05.1.05 12:40
        
Taki podział byłby zapewne skuteczny ale raczej w odniesieniu do małych cieków i zbiorników zamkniętych, wody, zwłaszcza płynącej nie da się zamknąć w karby i zmieścić w sztywnych ramach okregów. Zawsze, w którymś miejscu dojdzie do pęknięcia i wypływu kasy na zewnątrz.



Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.
Reklamy Krokus: Wszywki, metki, etykiety - szeroka oferta. Zobacz: Wszywki odzieżowe