Portal Sklep Bazar Tygodnik Ryby Domowe Klub Reklama Pomoc
Archiwum sklep 1
English pages

UWAGA! ZNAJDUJESZ SIĘ NA STRONACH ARCHIWALNYCH !!! NOWY ADRES => Wędkarstwo - Rybie Oko - http://www.fishing.pl

 
Artykuły
Forum
Foto
Baza
Co i kiedy
Linki
Brania
Hyde Park
Humor
Znad wody
Filmy i pliki
Kartki
Encyklopedia
Ryby i prawo
Ściąga
 
 
 
 
mniej ostatnich wiadomości 82114
To był fragmnet większej całości, niżej więcej :)
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
Odp: odp:Kłusownicy na śląsku
Odp: dorsz
.......................
Odp: Zapora na Wisłoce
Odp: Oj Panie Bogusz .....
Odp: Żyłka
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
leszczyńskie
"okonek"
Wróżka
W obronie jazgarza
Zawody? Również! Bo dlaczego nie?
Wisiel :/
Łowic bez nęcenia ?
Opowieśc znad wody..
Zanęty produkcji polskiej a zagranicznej
Konińskie kanały
Kupię szpulę do Okumy Avenger AV 30!!!!!!!!!!!!
POŻEGNANIE :) - godz 14!!!
Fajna rybka
Szkoda tytułować
 
 
więcej
Zawody wędkarskie
 4/145
Ten okropny żarłok - JAZGARZ
 
Opowieści znad wody.... cz.1
 6.9/85
Leszczowisko
 7.1/202
 8.8/115 hit
Łakomiec
 7.9/66
Oszuści na Bazarze Rybiego Oka.
 7.3/64
KOMUNIKAT
 
Stało się...
 5.6/30
Kłusownik ukarany! Lepiej późno niż wcale.
 4.9/71
 
 
więcej
Petycja!!!!!!!!!!!!!
Pstrąg Roztocza
Uroczyste otwarcie
 
 
Inne ankiety
Żyłka
Co robisz z niepotrzebnym kawałkiem żyłki?
wyrzucasz gdziekolwiek
rzucasz do wody, bo tam jej nie widać i ptak się nie zaplącze
tniesz na mniejsze kawałki i wyrzucasz
zabierasz ze sobą, by spalić w ognisku
zabierasz ze sobą, by wyrzucić do śmietnika
to inaczej, jak podaj w komentarzu

Wyniki Wyniki wszystkich

Komentuj
 


Wszystkie Łowiska Jeziora i zbiorniki

Hit  Łowiska pełne ryb - np. Turawa

Autor: Anna Gostyńska
Temat: Gdzie i co łowić?
Data:17.12.01 22:10
Czytano:18480

Gdybym miała wskazać łowisko ulubione, miałabym poważne kłopoty. Gdy chodzi o wskazanie łowiska, które darzę szczególnym sentymentem nie mam problemów. To Turawa. Tu nabierałam wędkarskich szlifów.



Duże Jezioro Turawskie jest zbiornikiem sztucznym powstałym przez spiętrzenie zaporą ziemną wód Małej Panwi. W najbliższej okolicy znajdują się dwa jeziorka leśne. Są to wypełnione wodą dawne piaskownie, z których czerpano materiał do budowy wałów wokół Dużego Jeziora.
Prace nad budową zbiornika zakończono w 1938 roku. Pod wodą znalazły się częściowo wykarczowane tereny leśne, częściowo wyburzone zabudowania, drogi, stare koryto Małej Panwi i jej dopływy.
Zbiornik nie jest głęboki gdyż średnia waha się w granicach 4 m, dopiero przy samej zaporze dochodzi do 10m ale jest za to dość duży - jego powierzchnia wynosi ponad 2000 ha (dł. ok. 7,5 km, szer. do ok. 2,5 km).
Dominującymi rybami drapieżnymi są: okoń, szczupak i sandacz. Okonia najlepiej szukać na zboczach podwodnych górek i w niedalekiej okolicy kamiennego wału. Jako bardzo dobre łowiska sandaczowe polecałabym rozległe karczowiska, wśród których spodziewać się go można bez względu na porę dnia, roku i aktualny stan wody. Bardzo atrakcyjną sztuczną przynętą na tego drapieżnika są tzw. "koguty" rozpropagowane przez wędkarzy z Górnego Śląska. Skuteczne bywają twistery i rippery. Niezłe efekty miewałam na żywca i martwą rybkę.
W miejscach tych możemy spodziewać się również szczupaka, który może "uderzyć" zarówno na przynęty gumowe jak i obrotówki.
Wielu wędkarzy twierdzi, że spotyka się tu osiadłą formę pstrąga potokowego - troć jeziorową.

Oprócz drapieżników można łowić wiele gatunków białej ryby np. leszcze, krąpie, płocie, wzdręgi, karpie, liny, amury i tołpygi. Ostatnio, ku swojemu zaskoczeniu, złowiłam kilka niewielkich jazi.
Jednak najwięcej radości sprawiają mi duże leszcze i płocie. Oba gatunki łowię najczęściej z kamiennego wału.
Najprawdopodobniej dlatego, że jest to woda wyjątkowo chimeryczna, każda ryba stąd wyjęta sprawia dużo radości. Jest to łowisko "nieobliczalne". W jednym dniu ryby potrafią brać raz, za razem, nie pozwalając nawet opaść przynęcie na dno, agresywnie atakują haczyk a na drugi dzień łowiąc w tym samym miejscu, na taką samą przynętę na takim samym haczyku, nęcąc taka samą zanęta można nie uświadczyć nawet trącenia przynęty przez rybę. Jakby martwa woda...
W związku z przeprowadzonymi przez pracowników Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie badaniami, które wykazały dysproporcje między zasiedlającym zbiornik białorybem a możliwościami pokarmowymi, władze opolskiego okręgu PZW zdecydowały o zmianach w przepisach dotyczących odłowów wędkarskich niektórych gatunków ryb. Co za tym idzie, zniesiono limit ilościowy i wymiar ochronny dla leszcza. Zniesiono limit wagowy dla krąpia. Zwiększono jednocześnie wymiar ochronny okonia do 18 cm.
W ostatnich latach zbiornik dość intensywnie zarybiany jest takimi gatunkami jak szczupak, sandacz, węgorz i karp. Zlewnia Małej Panwi wpadającej do zbiornika Turawskiego na odcinku Zawadzkiego, Kolonowskiego i Ozimka jest również systematycznie zarybiana. Wprowadzono tam bolenia, jazia i świnkę.
Nad Turawę zapraszam nie tylko wędkarzy z najbliższych okolic Opola. Łowisko śmiało mogę polecić także przyjezdnym z odległych miejsc, na co pozwala rozbudowana wokół jezior sieć noclegowa i gastronomiczna.

Do zobaczenia nad woda


drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Temat: Autor:
Czas:
poszukuję mapy dna jeziora Turawskiego
Urlich Unnish 04.8.04 13:16
Łowię w Turawie już od 5 lat. Cały czas czekam na jakiś "cynk" gdzie są jakieś podwodne górki bądź korzenie. Samemu odkryłem z bratem eldorado okoni po 33cm gdzie łowiłem z łodzi. Chętnie nawiąże kontakt z kimś kto będzie chciał podzielić się ze mną informacjami na temat łowisk. Ja też zdradze swoje! piszcie na mymuon85@wp.pl
Turawskie Sandacze
Zygmunt Spyra 27.4.03 23:45
Od sześciu lat prowadzę koło Turawy serwis motorowodny , i mam częsty kontakt z wędkarzami którzy dokonują zakupu silników i łodzi ,oraz korzystają z moich usług szkutniczych , i pomimo iż sam wędkuje to mam też możliwość wysłuchać opowieści starszych wędkarzy . Jednoznaczny wniosek z tych rozmów się nasuwa , coś w tej nasze Turawie jest nie tak jak być powinno , jeszcze kilka lat wstecz mało który wędkarz z wody o kiju wracał ,a dziś to normalka .
Myślę że takie krótkowzroczne działania , oraz dewastacja środowiska ( zakwity ) w szybkim czasie doprowadzą ten piękny akwen do ruiny .
A kłamstwa w ocenach Pani Ani nie widzę ,ponieważ nie wszyscy łowią z takimi rezultatami jak pani Ania , są poprostu lepsi i gorsi wędkarze tak jak w każdej specialności .
Pozdrawiam i zapraszam wędkarzy , nie pozostawiajcie nas tubylców samych z tym problemem .
     Odp: Turawskie Sandacze
niki 06.8.04 18:29
    
Zgadzam się po części.Turawa powinna być bardziej rybna niż jest.Niejest to wina glonów gdyż w mojej miejscowości jest wiele zbiorników na których występuje zakwitnięcie i nie w tym senk.Wracając do tematu rybostanu chcę zaznaczyć że niema tak żel chociaż niejest dobrze,2 tygodnie temu w ciągu 2 godzin złowiłem z bratem 6 sandaczy po 30cm 17 okoni od 25-42cm i szczupaka około70ccm,2 dni pużniej miałem podobny wynik.Mam zdjęcia jak je wywołam to moge przesłać jako dowód to mój adres niki305305@interia.pl
     Odp: Turawskie Sandacze
Daniel 28.4.03 16:43
    
moze dla pani ani jest to dobre łowisko bo jak ładuje 400 zł na zanente to napewno ryba wejdzie .moim zdaniem turawa była dobrym łowiskiem ze 5 lat temu .Te łowisko juz jest zrujnowane !!!
GWDA-PIŁAWA
Krzysztof Zientkiewicz 10.2.03 11:33
Jeśli ma ktoś ochote połowic pstrągi i lipienie zapraszam na świetne odcinki! tel. 0609024782
     Odp: GWDA-PIŁAWA
Dawid Garczarek 10.2.03 15:00
    
Witaj
Ja mam wielka ochote :=)) i polowic i poznac nowe lowiska, na Gwdzie nigdy nie lowilem na Pilawie tak ale powyzej Szwecji

Pozdrawiam Dawid
GŁĘBINÓW
Michał Mytko 18.1.03 20:53
co sądzicie???
     Odp: GŁĘBINÓW
Michał Jezierski 18.1.03 20:58
    
Moim zdaniem lekko przereklamowany. Pozdrawiam. mj
Gwda
Maciej 14.8.02 18:42
Właśnie wróciłem znad Gwdy, gdzie
"trafiłem " klona 48 cm.
To jest piękna rzeka, niestety nie dotarłem do Płytnicy
a tak chciałem złowić brzanę,
podobno jest ich tam na pęczki.
Ostrzegam że w górnym biegu jest mnóstwo
Leszczy, takich do 35 cm, można je łowić jeden
za drugim ale wiele jest chorych (mają czarna kropki)
     Odp: Gwda
Arek Kubale 14.8.02 22:40
    
Ja byłem nad Gwdą właśnie w okolicach Płytnicy (zachęcił mnie artykuł z WŚ) na początku maja. Znalazłem tam świetne miejsce do biwakowania nad samą rzeką. Mimo, że byłem tam dwa dni wróciłem o kiju, jednak muszę przyznać, że tarafiłem na słaby okres na tej rzece. Poza tym więcej spacerowałem niż łoiwłem bo rzeka jest faktycznie piękna. Z opowiadań miejscowych też wiem o ładnych brzanach. Na pewno tam jeszcze wrócę.
Rozpetałem wojnę ? :-)
Arek Kubale 28.12.01 22:43
Jejciu, jaki odzew..... :-) Mam juz tylko jedno pytanie... komu ja mam wierzyć? W WŚ czytam, że na Turawie 20 lat temu to były Sandacze... Teraz czytam, że jest źle i niedobrze i w ogóle klapa... A w Święta tutaj czytam artykuł, że Turawa mimo wszystko jest łowiskiem pełnym ryb... No więc ? Wiem, że najlepiej było by się samemu przejechać, ale póki co może ktoś mi wyjaśni co tych 73 wędkarzy miało na myśli - komu ja mam wierzyć ?

PS.
Czy ktoś z was wie może jak najlepije przytwierdzić kiwok do wędki ? Mam już taki ze struny gitarowej, z sierści dzika i kilka innych, ale nie mogę nic wymyslić odnośnie przytwierdzenia go do podlodówki? Czy jest coś pewniejszego od taśmy klejącej? :-)
     Odp: Rozpetałem wojnę ? :-)
niki 06.8.04 18:43
    
Arek to wszystko zależy.Np; na pużną jesień jest dobre i piszą o tym w gazetach bo wtedy wody jest mało i zagęszczenie ryb jest większe i łatwo je złowić.Na wiosne niema szans nikt kto niezna perfekcyjnie łowiska.Dużo osób uważa że jak znajdzie kożenie to ma efekt murowany guzik prawda bo połowa turawy to kożenie,trzeba znaleść jakieś skupisko stromych górek obsadzonych kożeniami to jedynie może dać jakiś efek.Ja naprzykład 2 tygodnie temu byłem na łodzi na wysokości koraba od strony szczedrzyka na głebokości 1,5 wiatr zachodzni ciśnienie 1015hP rano i złowiłem do 6 rano 6 sandaczy po 30cm 17 okoni od25-42cm i szczupaka koło 70 cm 2 dni pużniej powtużyłem wynik.Mam zdjęcie jak kogoś to niteresuje to moge przesłać jak wywołam film to mój ares niki305305@interia.pl
Podpowiem dobra pogoda(wiatr zachodni,ciśnienie powyżej 1000hP)+dobre miejsce(podwodne górki obrośnięte kożeniami)=emocje
     Odp: Rozpetałem wojnę ? :-)
Maciek 23.7.02 13:21
    
Arek przyjacielu pojedź na Turawę na 1-2 dni i sam zobacz. Jak może tam być ryba jeżeli w tym roku w zimę remontowali dodatkowo zaporę i spuścili prawie o 4 m poziom wody dodam że zbiornik jest płytki ok. 1,5 do 2,5 m to są zalane pola i lasy. Tylko przy zaporze jest do 6 –7 m . Byłem tam w zimę i stary wierz mi nie wiem czy była 1/20 zbiornika który normalnie ma ok. 3 000 ha wody. Ja będę tam we wrześniu ale raczej aby spotkać się ze znajomymi a wędkować będę dla rekreacji. Ryby łowić można na Mietkowie i w Odrze ale też trzeba trafić dzień i miejsce.
         Odp: Rozpetałem wojnę ? :-)
Marcin Szalanski 23.7.02 17:00
        
a ja bylem jak spuszczali te wode.....stalem na moscie tuz ponizej ekektrowni...plakac sie chcialo na widik sandaczykow i sandaczy plynacychbrzuchem go gory, widzialem tez kilka sumkow.....a w samej malej PAnwi ponizej elektrowni trafilem kilkanasie wymiarowych sandaczy na poczatku wrzesnia...czyli jest nadzieje ze czesc tych ryb ktore splynely przezyje.....i moze Mala Panew bedzie malym eldorado:)))
             Odp: Rozpetałem wojnę ? :-)
Maciek 25.7.02 10:17
            
W maju na weekend spiningowałem w Turawie i brało z brzegu sporo małych sandaczyków na zestaw ze stalką na szczupaka aż dałem sobie spokój aby ich nie kaleczyć ale trzeba z 3-4 lata aby miały tak ze 2-3 kg pod warunkiem, że rybacy i kłusole nie wyłowią.
pozdrawiam
     Odp: Rozpetałem wojnę ? :-)
bigfish 12.1.02 21:45
    
Cieszę się bardzo, że sprawa Turawy zostala poruszona i chciałbym wyjaśnić kilka kwestii dotyczących postulatu Darka Pełki.
Może nie wszyscy wiedzą ale stanica wędkarska Rybaczówka w Turawie, która została rozbudowana min. z dodatkowych składek wędkarzy, a budowę ostatnich domków ukończono w 2001r., w listopadzie 2001r. została wydzierżawiona byłym obecnie pracownikom PZW ZO Opole. Oczywiście wygrali oni przetarg, o którym nie było w zasadzie zbyt wiele słychać w lokalnych mediach.
Drugą dziwną sprawą jest fakt, iż kolejny były obecnie pracownik ZO PZW Opole prowadził będzie w br. firmę, która zajmować się będzie odłowami ryb na zbiorniku Turawa!!!
Do tej pory odłowami zajmowali się etetowi rybacy utrzymywani z naszych składek, którzy rozstawiali sieci na jeziorze w brew przepisom ponieważ nie były one oznaczone i bardzo często wpływało sie w nie silnikiem, zahaczało przynętami podczas łowienia i to jakoś władzom PZW nie przeszkadzało.

Celem cytowanego wcześniej pisma było uzyskanie od władz PZW wyjasnienia aspektów przemawiających za dzierżawą Rybaczówki i oddania odłowów w prywatne ręce oraz jak ma się kształtować gospodarka rybacka na zbiorniku Turawa. Niestety władze PZW kolejny raz "olały" nas wędkarzy, i do dnia dzisiejszego nie raczyły nam odpowiedzieć pomimo statutowego obowiązku!!! :-(

P.S.
Jeśli mieszkasz daleko od Turawy to się na nią nie wybieraj bo szkoda Twojego czau i pieniędzy.
O dawnej świetności Turawy można sobie już tylko pomarzyć i mieć nadzieję, że bedzie jeszcze po co wypływać, jeśli obecni "gospodaże" zostawią w wodzie coś dla nas wędkarzy!!!
         Odp: Rozpetałem wojnę ? :-) PRAWDZIWA TURAWA
Michał Banaszkiewicz 20.6.04 10:07
        
Dzień dobry Państwu.

Ach ci Polacy nigdy się nie zmienicie.
Chciałbym poruszyć kwestie ośrodka „rybaczówka” a więc ten ośrodek wydzierżawił mój ojciec ze znajomym i dziękujcie że on wygrał przetarg ponieważ był chyba jedną z najlepszych osób która mogła to wygrać zajmował się sportem wędkarskim na co dzień znał ten ośrodek od podstaw i naprawde chciał jak najlepiej. NIGDY ale to NIGDY nie zależało mu na pieniądzach robił to bo kochał zresztą był biednym człowiekiem.
Doba dla wędkarzy kosztuje tam 18 zł ceny się w ogóle nie zmieniły od wtedy jak ośrodek miał związek do tej pory więc jak słysze, że 25 zł to już nie mogę
po prostu typowa ludzka zazdrość.

Powiem szczerze że nie interesuje mnie jak on ten przetarg wygrał z tego co wiem to nie miał wyjścia – no bo co jakby nie on to kto miałby go mieć człowiek który myśli o chęci zysku- on znał bardzo dobrze poświęcał temu tyle czasu że w ogóle go w domu nie było zresztą ludzie którzy go znali to złego słowa o nim nie powiedzieli.

Lecz niestety zaraz po wydzierżawieniu i przed otwarciem sezonu zmarł na pogrzebie cały zarząd łącznie z Panią prezes i z Panem dyrektorem obiecywali że pomogą - bo tak naprawdę ten nikt nie miał zielonego pojęcia jak taki ośrodek się prowadzi, i została podjęta decyzja że ośrodek dalej będzie wydzierżawiony tylko zamiast ojca będzie matka. No i zaczął się sezon i prowadziłem ten ośrodek ja z Maciejem Rokoszem on był jego kolegą i razem wydzierżawili ten ośrodek.

Schody zaczęły się jak przyszło do płacenia za dzierżawę Pani prezes i Pan dyrektor byli tylko tacy mili na pogrzebie przy ludziach bo było ich naprawdę wiele, lecz później grzecznie mówiąc się WYPIELI na to i już zapomnieli że między innymi dzięki mojemu ojcu zasiadają dalej na tych stołkach.

Jest rok 2004 myśmy zrezygnowali z prowadzenia ośrodka dzięki zarządowi prowadzi go teraz Maciej Rokosz.

Co do ośrodka to naprawdę polecam bo nie jest tam wcale drogo RYBA jest a jak ktoś łowić nie umie to niech sobie psa kupi bo jak prowadziłem ten ośrodek choć wędkarzem nie jestem to widziałem niezłe sztuki i od wędakrzy a nie od rybaków. Wiadomo że nie zawsze się trafi ale wydaje mi się cóż to by była za przyjemność jakby za każdym rzutem ryba by była na haczyku.

Pozdrawiam Michał Banaszkiewicz
     Odp: Rozpetałem wojnę ? :-)
bigfish 12.1.02 21:41
    
Cieszę się bardzo, że sprawa Turawy zostala poruszona i chciałbym wyjaśnić kilka kwestii dotyczących postulatu Darka Pełki.
Może nie wszyscy wiedzą ale stanica wędkarska Rybaczówka w Turawie, która została rozbudowana min. z dodatkowych składek wędkarzy, a budowę ostatnich domków ukończono w 2001r., w listopadzie 2001r. została wydzierżawiona byłym obecnie pracownikom PZW ZO Opole. Oczywiście wygrali oni przetarg, o którym nie było w zasadzie zbyt wiele słychać w lokalnych mediach.
Drugą dziwną sprawą jest fakt, iż kolejny były obecnie pracownik ZO PZW Opole prowadził będzie w br. firmę, która zajmować się będzie odłowami ryb na zbiorniku Turawa!!!
Do tej pory odłowami zajmowali się etetowi rybacy utrzymywani z naszych składek, którzy rozstawiali sieci na jeziorze w brew przepisom ponieważ nie były one oznaczone i bardzo często wpływało sie w nie silnikiem, zahaczało przynętami podczas łowienia i to jakoś władzom PZW nie przeszkadzało.

Celem cytowanego wcześniej pisma było uzyskanie od władz PZW wyjasnienia aspektów przemawiających za dzierżawą Rybaczówki i oddania odłowów w prywatne ręce oraz jak ma się kształtować gospodarka rybacka na zbiorniku Turawa. Niestety władze PZW kolejny raz "olały" nas wędkarzy, i do dnia dzisiejszego nie raczyły nam odpowiedzieć pomimo statutowego obowiązku!!! :-(

P.S.
Jeśli mieszkasz daleko od Turawy to się na nią nie wybieraj bo szkoda Twojego czau i pieniędzy.
O dawnej świetności Turawy można sobie już tylko pomarzyć i mieć nadzieję, że bedzie jeszcze po co wypływać, jeśli obecni "gospodarze" zostawią w wodzie coś dla nas wędkarzy!!!
         Odp: Rozpetałem wojnę ? :-)
Anna Gostynska 12.1.02 22:00
        
Hmmm..., nie wiedzialam... To sa sprawy administracyjo-gospodarczo- jakies tam... Cholewcia... nie mam argumentow na to... Nie wiem co napisac... moze tyle, ze poki co to ryba w Turawie jest ale jak dlugo? No i nie pozwole sobie zarzucac klamstwa jezeli jestem do czegos przekonana. Moze podaj nazwiska. Przeciez i tak jestes anonimowy...
Pozdrawiam
Anna Gostyńska
     Odp: Rozpetałem wojnę ? :-)
MICHAŁ KRÓLICKI 29.12.01 10:32
    
Jeśli chodzi o wojnę turawską to jestem pacyfistą, lecz co do mocowania kiwoka jestem... Ja mocuję go za pomocą wentyla od zaworu w oponie(rowerowej).Dwa cienkie kawałki (ok. 2mm )zakładam na szczytówkę w odstępie 2 cm. i w nie wsuwam kiwok obojętnie z czego by był. Daje to także łatwą możliwość regulacji jego pracy przez skracanie lub wydłużanie. Pozdrawiam i powodzenia.
Ktoś tu kłamie :-( !
Arek Kubale 26.12.01 00:14
Jestem początkującym wędkarzem i moje doświadczenie jest dosyć znikome, jednak nie to jest tematem mojej odezwy... Czytając ostanią stronę styczniowego numeru Wędkarskiego Świata dowiedziałem się, że Turawa ma poważne problemy z drapieżnikami. Nie jest to zdanie jednego wędkarza - wprost przeciwnie - artykuł jest poparty petycją do PZW w Opolu. Zdaniem tamtejszych wędkarzy (73 podpisy pod petycją) podstawowe stada drapieżników - o ile można użyć tego słowa w obcnej chwili - są prztetrzebione przez jedyną słuszną brygade rybacką, która nie wiedzieć czemu uparcie jest utrzymywana na Turawie. W Mietkowie, gdzie nie ma takiej organizacji połowiaczy mięsa sytuacja z drapieżnikami jest o niebo lepsza niż w Turawie.
Dlaczego, więc w powyższym artykule czytam tak pochwalne słowa względem tego zbiornika? Czyżby autorka miała nieświeże informacje, czy też jesteśmy świadkami narodzin opzycji dla PZW w formie spiskującej braci wędkarskiej wspólnie z magazynem Pana Kolendowicza?
     Odp: Ktoś tu kłamie :-( !
Anna Gostyńska 27.12.01 19:03
    
Rzeczywiscie... trudno doszukac sie sensu bo niby dlaczego mialabym twierdzic, ze Turawa nie jest atrakcyjnym lowiskiem???!!! Dla mnie Turawa jest bardzo atrakcyjnym lowiskiem!!! Przyznaje, ze sa okresy kiedy i ja mam problemy ze zlowieniem "konkretnej"" ryby ale sa i takie kiedy nadrabiam to z nawiazka :)))
Hi..., hi..., hi... i jeszcze ukrywam jakies matactwa ZO PZW w Opolu :)))))))))) Rzeczywiscie jestes poczatkujacym...:))))
A tak na powaznie to niewiele wiem na tematy organizacyjno-administracyjne dotyczace Turawy a poruszane w wypowiedziach. Nawet nie wiem, ze cos sie tam pozmienialo personalnie. Wedkarskiego Swiata nie czytam choc mam w redakcji przyjaciol. Jacka Kolendowicza znam i lubie, jednak rzadko widuje i niestety malo prawdopodobne abysmy mogli wymienic poglady na temat Turawy.
A jakiz to problem zebrac kilkadziesiat podpisow i coz to za argument...???!!! Znam takich co nie sa z Mietkowa zadowoleni ale nie uwazam, ze cokolwiek to oznacza... :)))
Moim nieskromnym zdaniem, duzo wiekszym problemem Turawy jest jakosc wody i coroczne jej "zakwitanie" co moze doprowadzic do rzeczywistej "smierci" akwenu.
Anna Gostynska

PS
Od 2-3 lat obserwuje na Turawie "zanik" ploci i malego leszcza, za to nie mozna sie "opedzic" od drobnych sandaczykow oraz oraz niewielkich okonkow (i od razu zaznaczam, ze nie wiem dlaczego tak sie dzieje).
         Odp: Ktoś tu kłamie :-( !
Dariusz Pełka 13.1.02 19:46
        
Chciałbym wyjaśnić, że głównym powodem wysłania pisma do ZO PZW Opole była Rybaczówka, która została oddana w dzierżawe pracownikom Biura ZO, a ktora wcześniej była deficytowa(deficyt robili ci sami pracownicy, którzy teraz nagle będa zarabiac w tym samym obiekcie pieniądze - dziwne,prawda?)
Sprawa ryb wyniknęła z tego, iż ZO PZW Opole wszelkie działania tłumaczy dbaniem o zyski PZW, natomiast rybacy na Turawie są ponad wszelką kontrolą,bo kto np.sprawdzi co przywożą w łodziach o 5 rano?. Czy wiesz np. że przy stanie wody jaki był jesienią rybacy dostawali dodatkowe limity odłowu sandacza, a na zdrowy rozum,przy tak niskim stanie wody powinno się wręcz zabronić łowienia siecią ?
ZO PZW do dnia dzisiejszego nie odpowiedział na nasze pismo,wbrew temu co stanowi par.13 pkt 3 Statutu PZW.
My, podpisani pod listem wędkarze , chcieliśmy tylko wyegzekwować nasze prawo do informacji jakimi kryteriami ZO PZW Opole kierowało się podejmując decyzje, za które placi także Ania Gostyńska i ponad 25 tysięcy opolskich wędkarzy.
Na temat rybności Turawy wypowiadają sie w praktyce wędkarze jadący na Mietków czy na łowiska górnośląskie.
Przykład z praktyki (Jesień 2001): Turawa - Rybaczówka - 6 łodzi wystawiionych do wynajecia, wynajęta 1 góra 2 :
Mietków - jeśli w poniedziałek,wtorek nie zarezerwuje się łodzi na sobote lub niedziele to zapominamy o łowieniu do następnego tygodnia.
Dowiedziałem się na razie jednego, że p. Prezes Wróbel - delikatnie mówiąc- ma w głebokim "poważaniu" Statut PZW i wszystkich opolskich wędkarzy i jedyny cel jaki jej przyświeca to dobro Biura Zarządu Okręgu (bez PZW).
Mam nadzieję, że wędkarze zrozumieją w końcu ,ze jeśli zaczniemy domagac sie swoich praw, to działacze typu ZO PZW Opole znikną z wędkarskich szeregów.
     Czyżby Anna Gostyńska próbowała ukryć prawdę???
Daniel Chrobak 26.12.01 21:24
    
Uważam, że tytuł Twojego postu jest mocno przesadzony. Sugerujesz, że racje może mieć ktoś inny niż 73 wędkarzy łowiących na Turawie i interesujących się jej sprawami?! Opinia jednej "wielbicielki" jest tu nieistotna. Nie chciałbym nikogo posądzać ale takie pominięcie rzeczywistości przez Annę Gostyńską jest, delikatnie mówiąc, niemoralne w stosunku do tych 73 wędkarzy a także w stosunku do innych osób łowiących na tym zbiorniku. Dlatego tytuł powinien być taki: "Czyżby Anna Gostyńska próbowała ukryć prawdę???"

Teraz druga sprawa. Zdziwiło i zdenerwowało mnie bardzo Twoje sformułowanie: "narodziny opozycji dla PZW w formie spiskującej braci wędkarskiej wspólnie z magazynem Pana Kolendowicza". Nie chciałbym używać ostrych słów ale albo Ty jesteś ślepy albo łowisz na łowiskach specjalnych (ewentualnie jeździsz na ryby do Skandynawii). Jeśli do tej pory nie zauwazyles co robi PZW to musisz być baardzo ale to baaardzo początkującym wedkarzem. Ta opozycja nie jest jakimś noworodkiem! Egzystuje już bardzo długo i stale się powiększa. Tu nie ma żadnego spisku! Wszyscy wędkarze maja dość gadania i obiecywania cudów przez ZG PZW, który w niezmienionym składzie rządzi już którąś tam kadencje. Jednak droga do przywrócenia normalności jest bardzo długa. A właśnie "Wędkarski Świat" (mimo że jego niezależność tez budzi wątpliwości ostatnimi czasy - tu chodzi jednak o sponsoring) często umożliwia zwykłym wędkarzom wypowiedzenie swoich opinii. Te wyrazy niezadowolenia, w myśl przysłowia ziarnko do ziarnka..., rokują jakieś szanse w walce z chermetycznym obozem Pana Grabowskiego...

zdegustowany Daniel

Ps.
Ostatni artykuł Dariusza Duszy może wyjaśni Ci pare spraw związanych z PZW...
         Odp: Czyżby Anna Gostyńska próbowała ukryć prawdę???
Robert Łukomski 27.12.01 12:03
        
>Sugerujesz, że racje może mieć ktoś inny niż 73 wędkarzy łowiących na Turawie i interesujących się jej sprawami?! Opinia jednej 'wielbicielki' jest tu nieistotna.

Wędkarzy łowiących na Turawie jest o wiele wiecej niż 73. Każdy z nich może mieć własne zdanie na jej temat i ma do tego prawo... takie samo jak Twoim prawem jest z nim sie nie zgadzac...

>Nie chciałbym nikogo posądzać ale takie pominięcie rzeczywistości przez Annę Gostyńską jest, delikatnie mówiąc, niemoralne w stosunku do tych 73 wędkarzy a także w stosunku do innych osób łowiących na tym zbiorniku. Dlatego tytuł powinien być taki: 'Czyżby Anna Gostyńska próbowała ukryć prawdę???'

Niemoralne????? Od kiedy to wypowiadanie wlasnego zdania na jakis temat jest niemoralne?????? I czemu niby to Ania mialaby ukrywac jakąś prawdę przed kimś?? Prawde - która kazdy sam jest w stanie sprawdzić i zweryfikowac.!!!! I Jaki niby mialaby interes w jej "ukrywaniu"???

A teraz "merytorycznie"
Turawa nadal jest atrakcyjnym lowiskiem! moze powinienem napisac "stosunkowo atrakcyjnym" w porownaniu z wieloma innymi... Zlowienie 30 i wiecej sandaczy w ciagu jednego sezonu (tylko o wymiarowych pisze) nie jest czyms strasznie dziwnym na tym lowisku... O szczupakach nie wspominam.. metrowych rowniez.. Faktem jest ze gospodarka rybacka tamze pozostawia wiele do zyczenia i grozi - podkreslam to slowo- GROZI degradacja tego lowiska...
Poza tym w liscie 73 wedkarzy (ha! znam wielu z nich bo i sam sie podpisalem) rownie istotna sprawa o ile nie ta ktora czare goryczy przepelniala byla(jest) sprawa rybaczowki!!! Kto wie czy to nawet nie byl podstawowy powod powstania tego listu..

Zeby dyskusja byla bardziej klarowna pozwole sobie zacytowac "list 73" pozbawiony komentarza J. Kolendowicza, ktory jak to w prasie, wprowadza wiele zametu a obiektywnosci malo...

**********
Zarząd Okręgu PZW Opole ul. Malczewskiego 1,45-031 Opole

W związku z tym, iż od pewnego czasu narasta w nas, wędkarzach, przekonanie, że Zarząd Okręgu PZW Opole w coraz mniejszym stopniu dba o renomę zbiorni­ka zaporowego TURAWA, który byl jed­nym z najrybniejszych i najbardziej zna­nych łowisk w Polsce, prosimy o pisemne ustosunkowanie się do nw. spraw:
1. Czym jest uzasadnione istnienie bry­gady rybackiej na terenie zbiornika Tura­wa i jakie korzyści finansowe odnosi z te­go tytułu Zarząd Okręgu w skali roku?
Dlaczego np. na zbiorniku Mietków w okręgu wrocławskim nie istnieje bryga­da rybacka, ku zadowoleniu członków PZW, efektem czego jest to najatrakcyj­niejsze łowisko sandaczowe w Polsce? Problem wyłowienia cennych gatun­ków ryb (sandacz, okoń, szczupak) na zbiorniku Turawa przez brygadę rybacką jest problemem nie tylko wędkarzy, ale również okolicznych ośrodków wypo­czynkowych, które "dzięki" takiej polityce Zarządu Okręgu PZW Opole tracą poten­cjalnych klientów.
Problem przełowienia przez brygadę rybacką zbiornika Turawa był wielokrotnie sygnalizowany przez wędkarzy pracowni­kom Zarządu Okręgu PZW w Opolu. Nie­stety spotykało się to jedynie ze stwier­dzeniem, iż wędkarzom brak umiejętno­ści, co w odniesieniu do doświadczonych wędkarzy, łowiących w Turawie od dzie­siątek lat, jest śmiesznym argumentem. Stwierdzano również, iż badania ichtiolo­giczne mówią o niesamowitej ilości ryb. W wędkarskiej praktyce oznacza to z roku na rok mniejszą ilość ryb szlachetniej­szych gatunków, z wyjątkiem karlowatych leszczy, które utwierdzały wszystkich w przekonaniu, że brak jest w zbiorniku drapieżników, likwidujących zjawisko kar­łowacenia leszczy czy płoci.

2. Czy prawdą są krążące wśród węd­karzy pogłoski, iż Zarząd Okręgu PZW Opole ma zamiar oddać w dzierżawę Sta­nicę Wędkarską w Turawie, w której w tym roku wybudowano nowe, przyzwoicie wyposażone, domki kempingowe za nasze ­członków PZW -pieniądze i mające w za­myśle służyć -Nam, wędkarzom?
Jakie finansowe konsekwencje taka ewentualna decyzja będzie miała dla rze­szy wędkarzy, którzy cumują łodzie w Stanicy czy spędzają tam urlop?
Jakimi kryteriami kierowano się zmie­niając dzierżawcę kawiarni w Stanicy PZW i dlaczego jest ona od czasu owej zmiany praktycznie nieczynna?

Oczekujemy wyczerpującej pisemnej odpowiedzi na powyższe pytania wraz z konkretnymi liczbami obrazującymi ce­lowość działań podejmowanych w ww. sprawach przez Zarząd Okręgu PZW w Opolu.
Odpowiedzi oczekujemy w terminie 30 dni od daty otrzymania niniejszej petycji na adres pierwszego z podpisanych członków PZW.
Dariusz Pełka, Zawadzkie
(w załączeniu podpisy 73 zaintereso­wanych członków PZW)
Do wiadomości:
Zarząd Główny PZW W-wa .Wojewoda Opolski .Wójt Gminy Turawa
" Trybuna Opolska" ,"Wiadomości Wędkarskie" ."Wędkarski Świat"

**********************

Franz
             Trochę wyjaśnień...
Daniel Chrobak 27.12.01 21:00
            
>Wędkarzy łowiących na Turawie jest o wiele więcej niż 73. Każdy z nich może mieć własne >zdanie na jej temat i ma do tego >prawo... takie samo jak Twoim prawem jest z nim się nie zgadzać...

Zgadzam się, ale według mnie opisy łowisk na forum powinny być obiektywne i rzetelne. Powinny dokładnie odzwierciedlać sytuacje panującą na danym łowisku. W końcu ich celem jest informowanie innych wędkarzy a nie tylko przedstawianie własnego zdania.

>Niemoralne????? Od kiedy to wypowiadanie własnego zdania na jakiś temat jest niemoralne?????? I czemu niby to Ania >miałaby ukrywać jakąś prawdę przed kimś?? Prawdę - która każdy sam jest w stanie sprawdzić i zweryfikować.!!!! I Jaki niby >miałaby interes w jej "ukrywaniu"???

Opis łowiska (nawet na forum!) nie może być w całości subiektywną opinią autora. Każdy kto opisuje łowisko powinien brać odpowiedzialność za swoje słowa. A teraz mała dygresja. Jak sobie wyobrażasz taką sytuację... Oto opis (fikcyjny) na forum mojego ulubionego łowiska:

Moje ulubione łowisko - Jezioro Źielińskie (nazwa zmyślona)

"Jezioro Źielińskie to wspaniale łowisko. Pływa w nim mnóstwo ryb. Jest corocznie zarybiane dużą ilością narybku, tak ryb drapieżnych, jak i spokojnego żeru. Zjawisko kłusownictwa jest obce tutejszym wędkarzom, których zresztą jest garstka. Nie trzeba być wprawionym wędkarzem, żeby móc tu łowić 20 kg karpie, metrowe szczupaki, dwumetrowe sumy, i 9 kg sandacze."

Jest to tylko, tylko i wyłącznie moja opinia na forum. Mimo tego każdy wędkarz, który nie zna tego łowiska, przekonany o życzliwości innych wędkarzy piszących na forum, będzie skłonny wybrać się nad ten raj wędkarski - jez. Źielińskie. I co by było, gdyby na miejscu okazało się, że sytuacja jest zupełnie odwrotna (np. taka, jaka panuje na wielu jeziorach PZW)???
Właśnie takie zachowanie z mojej strony okazałaoby się niemoralne i nieetyczne a oszukany wędkarz skwitowałby to prosto: a to skur~!@#$ !!!! Zapewne powiesz, że taka sytuacja jest nierealna, ale uważam, że w tym przejaskrawionym przykładzie coś jest.
Moja konkluzja jest taka: twórzmy wiarygodne forum, bo jego celem jest wymiana informacji i opinii a nie wprowadzanie ludzi w błąd.
Mimo wszystko, głęboko wierzę, że Ania nie miała zamiaru nikogo okłamywać - po prostu w jej artykule zabrakło opisu aktualnej sytuacji (rzecz jasna dotyczącej gospodarki wodnej) panującej na jez. Turawskim.

Muszę jeszcze zaznaczyć (żeby nie było żadnych wątpliwości), że nigdy nie łowiłem na Turawie. Z Waszego listu w "WŚ" jednoznacznie wywnioskowałem że, działalność PZW jest destrukcyjna.. I na prawdę zawierzyłem Tobie i pozostałym 72 wędkarzom, a że mam dość PZW to zawsze gotów jestem reagować na tego typu sprawy. Myślałem także, że problem stanicy jest drugorzędny.

Z wędkarskim pozdrowieniem - Daniel.
                 Odp: Trochę wyjaśnień...
Anna Gostynska 28.12.01 21:47
                
Strzelasz z dosc duzego kalibru. Mysle, ze trzeba przejsc do konkretow bo inaczej dyskusja stanie sie zwykla przepychanka. A wiec czekam na konkrety! Konkrety! Co masz do zarzucenia Turawie jako lowisku?! Jakie widzisz niedociagniecia w gospodarowaniu akwenem?! Co bys zmienil na tym lowisku gdyby to zalezalo od Ciebie.
Anna Gostynska
PS
Proponuje rowniez, zeby kazdy kto zabiera glos w dyskusji podal Okręg, do ktorego należy (tzn. okreg, gdzie oplaca skladki)
                 Odp: Trochę wyjaśnień...
Robert Łukomski 28.12.01 12:25
                
...według mnie opisy łowisk na forum powinny być obiektywne i rzetelne. Powinny dokładnie odzwierciedlać sytuacje panującą na danym łowisku. W końcu ich celem jest informowanie innych wędkarzy a nie tylko przedstawianie własnego zdania.

No i dobrze:)) W Opisie Ani nie ma ani slowka klamstwa czy chocby polprawdy... Czy gdzies napisala ze kazdy kto tylko wedke zamoczy to wyjmie metrowego szczupca??? Nie.. napisala ze "dominujacymi gatunkami drapieznikow sa: okon, sandacz i szczupak", i ze lwoic je mozna tam i tam.. ze sa dorodne leszcze i karpie.. a pewnie ze sa.. Ze baza turystyczna i noclegowa.. i to tez szczera prawda... Ajesli nie zauwazyles np zdania ze to woda chimeryczna i ze kazdemu nawet mistrzowi zdarza sie zejsc z niej o kiju to juz Twoj problem..

Mimo wszystko, głęboko wierzę, że Ania nie miała zamiaru nikogo okłamywać - po prostu w jej artykule zabrakło opisu aktualnej sytuacji (rzecz jasna dotyczącej gospodarki wodnej) panującej na jez. Turawskim.

A coz tu mialby byc za opis? Jest o zarybianiu i to tez jest prawda.. sa sledziowate sandaczyki..z nikad inad sie nie biora.. W liscie przeciez jest nic innego tylko pytanie jak to wlasciwie z ta gospodarka jest..


Muszę jeszcze zaznaczyć (żeby nie było żadnych wątpliwości), że nigdy nie łowiłem na Turawie. To akurat (bez obrazy) latwo zgadnac...

Z Waszego listu w 'WŚ' jednoznacznie wywnioskowałem że, działalność PZW jest destrukcyjna..

Takie jest odczucie wedkarzy.. jakby z natury nigdy nie jestesmy zadowoleni z tego co jest.. Lowcy drapieznikow woleliby widziec w jeziorze same sandacze.. lowcy bialorybu gigantyczne leszcze... I nigdy nie jest tak dobrze zeby nie moglo byc lepiej.. i stad pytania w liscie..

I na prawdę zawierzyłem Tobie i pozostałym..

Tak naprawde to chyba dosc mocno ulegles sugestywnemu komentarzowi Jacka K.:))

Myślałem także, że problem stanicy jest drugorzędny.

W zadnym wypadku.. "Rybaczowka" to centrum wedkarskiego zycia.. no i lodeczka za 15 zetow na dzien we trzech to tez kasek nie do pogardzenia.. ze o noclegu ew. nie wspomne..:)


Pzdr. Franz:)
         Odp: Czyżby Anna Gostyńska próbowała ukryć prawdę???
Arek Kubale 27.12.01 11:21
        
Wreszcie jakaś odpowiedź :-). A tak na poważnie... Szanowny Panie Danielu... Obawiam się, iż źle zinterpretował Pan moje intencje... Tytuł "Ktos tu kłamie" był aluzją do tego co przeczytałem w artykule Pani Anny Gostyńskiej. Doskonale wiem, co się dzieje na polskich wodach... Troszkę mi przykro, że nie dopatrzył się Pan w mojej ripoście głębszego sensu... No cóż... Jednak skoro gustuje Pan w felietonach Dariusza Duszy to dziwi mnie dlaczego moja odezwa nie została właściwie odczytana przez Pana... Dlatego kilka słów sprostowania...
Pisząc o rodzącej rodzącej sie opozycji chiałem delikatnie zasugerować, że tak jak Pan uważam, iż wręcz nie możliwym faktem jest by kłamało 73 miłośników zbiornika Turawa. Przyznaję, że być może ciężko było się w tej treści dopatrzyć sensu, jednak chcę wyjaśnić Panu i wszystkim czytającym iż moje stanowisko w sprawie gospodarki PZW (rabunkowej jak to wiele osób mówi) jest również mało przychylne. Też mi się marzy bym z nad mojej glinianki mógł wyciągnąć coś większego od 15 cm okonia. Też mam dosyć patrzenia na kłusoli którzy wieczorem bezczelnie maszerują sobie po rybie mięsko. Pozdrawiam wszytskich kolegów wędkarzy i jeszcze raz zaznaczam, że nie mam nic absolutnie do WŚ - wręcz odwrotnie, właśnie dlatego, że uważam ten magazyn za wiarygodne źródło informacji zdecydowałem się napisać komentarz odnośnie artukułu Pani Gostyńskiej. A Panu Danielowi dziękuję za odrobinę konstruktywnej krytyki - na nastepny raz postaram się wyrażać moje myśli w sposób bardziej przystępny :-).
             Trochę wyjaśnień...
Daniel Chrobak 27.12.01 21:06
            
>Szanowny Panie Danielu...

W Internecie obowiązuje tzw. netykieta. Mówi ona m.in. o tym że używanie bezpośrednich zwrotów na Ty do wszystkich użytkowników sieci nie jest oznaką braku szacunku lub wychowania. To takie uproszczenie. Zamiast "Szanowny Pan Daniel" proponuje Daniel.

>Troszkę mi przykro, że nie dopatrzył się Pan w mojej ripoście głębszego sensu...

Na forum powinniśmy posługiwać się językiem prostym i (nie mylić z prostackim!;-)) ) i zrozumiałym dla wszystkich A głębszego sensu to ja mogę doszukiwać się w wierszach Leśmiana albo w sztukach Mrożka a nie w jakimś poscie na forum wędkarskim. A Ciebie Arku zupełnie nie znam i skąd mam wiedzieć co akurat miałeś na myśli.
Po rozwinięciu przez Ciebie swoich własnych "głębokich przemyśleń" mogę powiedzieć że zgadzam się z Tobą w 90%.

Pozdrawiam. Daniel.
A jak Mietków?
Kuba Guzowski 18.12.01 11:57
O Mietkowie czytalem sporo, ostatnio w WS - jest ponoc niezle. Cos mi sie wydaje, ze na Dolnym Slasku jest lepsze zarzadanie wodami, niz gdzie indziej. Czy tak? Chetnie zatem spróbuje tam szczescia
     Odp: A jak Mietków?
Marcin Otto 18.12.01 17:52
    
Owszem jest niezle jeżeli chodzi o drapieżniki tj.sandacze,szczupaki i okonie,a jeśli chodzi o karpie i amury (duze-powyżej 10kg)jest bardzo słabo,a wręcz tragicznie.
Vivat Turawa
Tomek Płonka 18.12.01 11:07
A więc do zobaczenia nad wodą w miesiącach letnich(czerwiec i wrzesień- wtedy popływam za sandałem). Oby tylko zakwit był mniejszy niż w zeszłym roku. tradycyjnie życzę połamania wędek na turawskich "lechach". Pyrsk-T.P.
     Odp: Vivat Turawa
Maciek 23.7.02 13:08
    
Co do Turawy to jeżdżę tam od 7 lat na 2 3 tygodnie i od 2 lat nic nie łowię. Poza tym ma tam kilku znajomych którzy mieszkają tam cały rok i również mają kiepskie wyniki. 3 lata temu to we wrześniu przynajmniej połowiłem szczupaki bo nie spuszczali wody. Rybacy młócą sandacze ile wlezie i sprzedają turystą i do smażalni. Resztę załatwiają kłusole z okolicznych wiosek. 6 lat temu zatrzymałem się na rybaczówce i spiningowałem w zatoczce obok. Przypadkowo zaczepiłem niewód pod wodą (nie oznaczony)więc go wyciągnąłem to oberwało mi się od kierownika bo to był rybaków a pytam się gdzie są boje, że tu zastawiają sieci a on mi mówi, że boi nie ma bo wszyscy wiedzą, że one tu są. Parę dni później na cypel również w rybaczówce przyjechało 2 górników tak się rozstawili, że nikt więcej już tam się nie zmieścił a cypel ma z 50 m długości i dwie strony o 11 wieczorem już mieli po 3 wędki a nad ranem jak wyszedłem z psem i się pakowali to ładowali 9 sandaczy i wtedy nikogo z zarządu PZW i kierownika nie było a to przecież ośrodek wędkarski. Jak zarybiają (np. 500 sz karpia na takie jezioro) to wpuszczają ryby przy samym brzegu i nikt więcej ich nie pilnuje więc w ciągu 2 tygodni w tym samym miejscu łowią cały czas również na szarpaka i wyłowią wszystko. Policja oczywiście jest ale tam nie przypłynie bo przecież nie będzie ścigać swoich znajomych z okolicznych wiosek bo oni też tam mieszkają. Jak pływają przy samym brzegu na skuterach tam gdzie ludzie łowią ryby albo koło łodzi to również nikt się tym nie interesuje. Odnośnie zielonej wody to jest to wynikiem dwóch rzek które do zbiornika wpływają. To nie ośrodki wczasowe trują Turawę i tak jest w nich co raz mniej gości to wioski przez które te rzeczki przepływają przecież ta żadne gospodarstwo nie ma kanalizacji ale oczywiści w naszym kraju z tym nie da się nic zrobić bo policja tam nie zagląda państwowa straż rybacka i PZW za pieniądze nasze buduje w rybaczówce góralski domki które pasują tan jak pałac kultury w Warszawie a potem oddają ośrodek wędkarski wybudowany za pieniądze wędkarzy w prywatne ręce i teraz jak chce się tam mieszkać to jedyne 25 zł od osoby + za łódź, samochód, przyczepę itd.
Tam nie może być ryby. A jeszcze 7 8 lat temu tam było eldorado sandaczowe o którym nawet pisali w WW.
A na Mietkowie będzie ryba tak długo dopóki nie wpuszczą tam rybaków.
W odpowiedzi Pani Ani. Nie sprawia mi przyjemności łowienie na stawie hodowlanym 100x100 m na którym bierze na wszystko. I tak rzadko zabieram ryby bo wolę już gotowe na patelnie filety.
     Odp: Vivat Turawa
Robert Łukomski 27.12.01 12:09
    
No to do zobaczenia:))) Mysle ze jakos na siebie trafimy:)
Franz:))
     Odp: Vivat Turawa
Anonim 18.12.01 21:34
    
Gówno prawda w Turawie nie ma ryb, dzięki rybakom i prezes Wróblowej, Turawa jest sukcesywnie wyrybiana od kilku lat.
To nie to co kiedyś, dziś to prawie martwa woda. Wróblowa trzymaj tak dalej to pół Opola będzie zostawiać pieniądze w Mietkowie.
         Odp: Vivat Turawa
Tomek Płonka 27.12.01 11:19
        
Racja, racja, racja. Woda jest wyczesana przez rybaków. Ale poza Mietkowem i może jeszcze kilkoma wodami w Polsce wszystko jest wyczesane dokładnie. Moi znajomi byli jesienią i jako nieliczni połowili sandacze. Więc jeszcze może przez rok, dwa , warto pojechać zanim rybacy do końca spustoszą wodę.
Ja pojadę, bo nie mam lepszej alternatywy, a woda jest duża więc liczę że się coś zawsze uchowa. Nie przedstawisz się? T.P.
             Odp: Vivat Turawa
Anonim 28.12.01 12:55
            
Z racji miejsca zamieszkania i niepoprawnych poglądów nie ujawnię się, PZW to organizacja o stalinowskim zapaszku, nieudolna, skostniała, nie rozumiąca zdrowych zasad rynkowych. Cały cywilizowany świat wie że biznes robi się na rybnym łowisku z przyzwoitą bazą turystyczną. Do opolskiego ZO PZW jeszcze to niedotarło, łatwiej i szybciej jest zarzucić sieć, sprzedać rybki, zgarnoć szmal, wypłacić sobie delegacje i po kłopocie. A WSZYSTKO TO ZA NASZE SPOŁECZNE PIENIĄDZE.
Pozdrowienia dla grupy 73 niepokornych (notabene b. dobrych wędkarzy), Ani Gostńskiej (niech szerzej spojrzy na PROBLEM Turawy) i prezes Wróblowej (co w żywe oczy kpiny urządza).
Na koniec jeszcze jeden "michałek" ZO PZW Opole wprowadził na niespełna roczny zalew w Michalicach opłatę 80 zł (wszędzie nas doją a co w zamian - bezrybie).
                 Odp: Vivat Turawa
Tomek Płonka 29.12.01 13:33
                
Święte słowa. Ale i tak już zapłaciłem składki. Pławniowice? Odra? Musieliśmy się spotkać albo minąć. Ja tam się nie "szczypię" z krytyką PZW i nikt jakoś mi nie robi koło pióra za niepoprawne poglądy. Dalej twierdzę, że np.Pławniowice w niczym od Turawy lepsze nie są, Dzierżno tym bardziej,w ogóle rybnych wód poza Mietkowem(z opowiadań) nie znam, więc łowię na rzekach i różnych tam "bakutilach" (jeziora). Trudno- nie ma dużo ryb, to trzeba próbować znaleźć jedną z tych niewielu. Całe szczęście że od czasu do czasu coś zahaczę, mam kilka ładnych zdjęć... Turawa umrze za rok czy dwa(pod względem drapiezników), jak będę miał z kim to jeszcze odwiedzę...Pozdrowienia dla niestety "Anonima" i grupy "73". Pyrsk-T.P.
                 Odp: Vivat Turawa
Anna Gostynska 28.12.01 21:59
                
Nie przecze, ze i mnie wiele rzeczy bulwersuje ale kiedy nie jestem w stanie uzyc konkretnych argumentow, kiedy nie jestem w stanie nic udowodnic - to siedze cicho bo inaczej wyjde na zwyklego pieniacza (pieniaczke). Mysle, ze jezeli komus lowisko nie odpowiada (np. Turawa) to tam nie powinien lowic. Przeciez to nie mus. Sa lowiska komercyjne, sa sklepy rybne gdzie mozna zaopatrzyc sie w mieso...
Kiedy nie ma zakwitow wody na Turawie to lubie tam lowic i zeby nie 70 ale kilkuset wedkarzy twierdzilo, ze tam nie ma ryby to i tak zaufam temu co miewam w siatce po zakonczeniu lowienia...
Anna Gostynska
                     Odp: Vivat Turawa
Marcinek Szałański 15.7.02 18:03
                    
ja nie mam zaufania do wladz okregu.....co z tego ze woda coraz czystsza..jak ryb coraz mniej,ciekawi mnie gdzie ida pieniadze ze skladek?ilu pracownikow na etacie ma zwiazek?
                     Odp: Vivat Turawa
anonim 28.12.01 23:37
                    
Droga Aniu, ci co siedzą cicho dają ciche przezwoleni na obecny stan rzeczy, bunt to nie pieniactwo lecz protest co z młodej piersi się wyrywa. Nie przecze że w Turawie trafia się z wału na spławik czy sprężyne fajny leszcz czy gruba płotka czasem karpik potarmosi zastaw. Turawa nie z tego słynie, Turawa to Mekka i azyl spiningistów to marzenie sandaczowca, to legenda; - nie dzisiaj. Dlatego zamiast łowisk komercyjnych, zamiast sklepu rybnego wybrałem Mietków, Odrę, Pławniowice - nie dla mięsa gdyż większość ryb wypuszczam, ale serce mi się kraje gdy wracam kolejny raz z Turawy bez kontaktu z rybą, możę nie potrafię łowić jak twierdzi Wróblowa o opolskich wędkarzach, owszem nie potrfię złowić ryb ale tylko w Turawie, mimo że znam jezioro doskonale od 15 lat i na ocych wodach mam wyniki. Twierdzę że Turawa jest wytrzebiona, nie jest atrakcyjnym łowiskiem, a szkoda bo na renome sandaczowej legendy pracowała latami (dziś tylko legendy).
                         Odp: Vivat Turawa
Wędkarz z Turawy 26.10.02 19:07
                        
Mieszkam w Turawie i doskonele znam problem aktualnego stanu zbiornika... tu niedługo nie będzie ryby !!! Jeszcze 3 lata temu złowienie kompletu nie stonowiło problemu , lecz brygada rybacka zrobiła swoje i w tym roku było już totalne dno. Rybacy zaniżają raporty odłowów , gdyż dużo ryb idzie na lewo. Wszyscy twierdzą , że "zakwity" wody powodują duszenie się ryb tylko , że tam nie ma się co dusić. Okręg powinien przeszkolić rybaków na straż rybacką , której na opolskich wodach nie jest zbyt dużo.



Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.
Reklamy Krokus: Tu porozmawiasz na każdy temat dotyczący pięknego wędkarskiego hobby. Forum wędkarskie to miejsce na wymianę poglądów pomiędzy wędkarzami, to także kopalnia wiedzy o tym sporcie.