Portal Sklep Bazar Tygodnik Ryby Domowe Klub Reklama Pomoc
Archiwum sklep 1
English pages

UWAGA! ZNAJDUJESZ SIĘ NA STRONACH ARCHIWALNYCH !!! NOWY ADRES => Wędkarstwo - Rybie Oko - http://www.fishing.pl

 
Artykuły
Forum
Foto
Baza
Co i kiedy
Linki
Brania
Hyde Park
Humor
Znad wody
Filmy i pliki
Kartki
Encyklopedia
Ryby i prawo
Ściąga
 
 
 
 
mniej ostatnich wiadomości 82114
To był fragmnet większej całości, niżej więcej :)
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
Odp: odp:Kłusownicy na śląsku
Odp: dorsz
.......................
Odp: Zapora na Wisłoce
Odp: Oj Panie Bogusz .....
Odp: Żyłka
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
leszczyńskie
"okonek"
Wróżka
W obronie jazgarza
Zawody? Również! Bo dlaczego nie?
Wisiel :/
Łowic bez nęcenia ?
Opowieśc znad wody..
Zanęty produkcji polskiej a zagranicznej
Konińskie kanały
Kupię szpulę do Okumy Avenger AV 30!!!!!!!!!!!!
POŻEGNANIE :) - godz 14!!!
Fajna rybka
Szkoda tytułować
 
 
więcej
Zawody wędkarskie
 4/145
Ten okropny żarłok - JAZGARZ
 
Opowieści znad wody.... cz.1
 6.9/85
Leszczowisko
 7.1/202
 8.8/115 hit
Łakomiec
 7.9/66
Oszuści na Bazarze Rybiego Oka.
 7.3/64
KOMUNIKAT
 
Stało się...
 5.6/30
Kłusownik ukarany! Lepiej późno niż wcale.
 4.9/71
 
 
więcej
Petycja!!!!!!!!!!!!!
Pstrąg Roztocza
Uroczyste otwarcie
 
 
Inne ankiety
Żyłka
Co robisz z niepotrzebnym kawałkiem żyłki?
wyrzucasz gdziekolwiek
rzucasz do wody, bo tam jej nie widać i ptak się nie zaplącze
tniesz na mniejsze kawałki i wyrzucasz
zabierasz ze sobą, by spalić w ognisku
zabierasz ze sobą, by wyrzucić do śmietnika
to inaczej, jak podaj w komentarzu

Wyniki Wyniki wszystkich

Komentuj
 


Wszystkie Rybim Okiem Wspomnienia i relacje

Hit  Irracjonalizm czy pasja?

Autor: Andrzej Jelonek
Data:27.3.04 23:31
Ocena:6.25  (24)
Czytano:2930


Stojąc w oknie, obserwowałem błyszczące drobinki wody na tle światła ulicznej latarni.
Była już czwarta dziesięć, a krople deszczu miarowo wybijały rytm po parapecie, jak dobosz grający na swym werblu.
Płytki sen, przerywany co jakiś czas odgłosem krążącej niedaleko burzy i myśli goniące się nawzajem.
-Jechać? Nie jechać?
-Masz zamiar wybierać się w taką pogodę?- spytała z niedowierzaniem
-Tak – odrzekłem po chwili zastanowienia


Pukając się wymownie po czole, dała mi swe błogosławieństwo i odwróciła się na drugą stronę, kwitując
-Tobie to już całkiem odbiło.

Już cały niemal tydzień czekałem na ten poranek i teraz z powodu deszczu miałbym skapitulować? Nieeee.
Będąc już na chodniku poczułem lekki, orzeźwiający zapach wilgotnego powietrza, a mijając sąsiadów śpieszących się na pierwszą zmianę, powtarzałem w myślach ;
-Oby tylko nie zaczęło lać na nowo.

Optymizm i nadzieja na pogodny poranek, szybko jednak zostały rozwiane przez załączone wycieraczki, które leniwie i miarowo zaczęły zgarniać świeże krople deszczu.
Nad stawik nie miałem daleko, ot kilkanaście minut samochodem, potem jeszcze kilkadziesiąt metrów ścieżką przez łąkę i już byłem na miejscu.


Chłód wilgotnego powietrza pędzony lekkimi porywami wiatru. Cóż, co by nie mówić, ten inauguracyjny wypad ze spławikiem nie napawa optymizmem, ale przecież nie będę się wracał.
Wędka, przynęta, spławik w wodzie, krzesełko, kubek gorącej kawy z termosu i czekam na pierwsze branie.

Siedząc tak i wpatrując się w kolorową antenkę wystającą z wody, coraz bardziej zaczynałem odczuwać skutki wychładzania się organizmu, a patrząc na umarły spławik, nachodzić mnie zaczęła myśl,- co właściwie ciągnie ludzi do takiej formy spędzania wolnego czasu.
Co innego, siedzieć w komfortowych warunkach, np. w jakiś ciepły letni wieczór.
Ale takie ślęczenie z zębami stukającymi jak stara wysłużona maszyna do pisania?
Specyficzna forma optymizmu połączona z pasją? Czy już raczej zachowanie irracjonalne.
Bądź tu mądry i pisz wiersze...


Warunki faktycznie mi nie sprzyjaja. Więc może się czym pocieszyć?
O właśnie.... Tacy, nazwijmy ich umownie, « zapaleńcy od miętusów »
To jest dopiero grupa desperatów (czyt.pasjonatów)
Siedzi człowiek, deszcz ze śniegiem kapie mu na przysłowiowy łeb, zimno w ręce, łyk gorącej kawy i glut z nosa.
Lecz jeśliby przyszło pozować do zdjęcia, uśmiechnąłby się szczęśliwie, mimo że ryby tym razem jeszcze na oczy nie widział.
Co tam ja ze swoim drobnym kapuśniaczkiem. Od razu mi cieplej
Pasja czy irracjonalizm ?
Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej dochodzę do przekonania, że nie potrafię znaleźć na pewne pytania odpowiedzi.
A może.... Porównać to do nałogowego gracza w totolotka, który pomimo ciągłego braku efektów w skreślaniu tych swoich szóstek, z nadzieją nadal zawzięcie obstawia kolejne losowania?
Mowa oczywiście o polowaniu na chimeryczne ryby w warunkach ,które z komfortem niewiele mają wspólnego. No bo jaki jest sens łowić w stawie hodowlanym, słonecznym popołudniem.


Ryby nadal nie dawały znaków życia, a deszcz jak na złość nie ustawał padać.
Na domiar wszystkiego w odwiedziny przyszedł jeszcze śnieg.

- Na miętusy to raczej się nie nastawiałem - pomyślałem

Wystarczyłoby tak niewiele... Ot, zwykłe przynurzenie spławika i całe te warunki meteorologiczne odeszłyby na drugi plan, ustępując miejsca rozlewajacemu się po całym ciele uczuciu zadowolenia.

Spoglądając na dno pustego już termosu, podejmuje decyzję - czas wracać.
Cóż, nie tym razem, to kiedy indziej.
Sinymi z zimna dłońmi, z trudem składam sprzęt i pędzę do auta.

Wycieraczki smętnie zgarniają krople deszczu, wybijając jak metronom
Irracjonalizm? - Pasja?
Irracjonalizm? - Pasja?
Irracjonalizm? - Pasja?


Myśląc o gorącym kubku herbaty, przypomniały mi się słowa żony.
- Tobie to już całkiem odbiło.


Hm...... Wolę jednak słowo pasja.







GrandPrix


Skorzystaj z przyznanego Ci prawa i oceń ten artykuł
« « « « || » » » »  
5  10 

drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Temat: Autor:
Czas:
PASJA
Grzegorz Dezuu 29.3.04 12:54
WITAM,
NAPEWNO PASJA. NA POCZĄTKU MARCA, KIEDY PO PRAWIE 10 LATACH PRZERWY W WĘDKOWANIU WRACAŁEM DO GRONA "SZCZĘŚLIWCÓW", NIE PATRZYŁEM NA TEMPERATURĘ, SILNY ZIMNY WIATR, PADAJĄCY DESZCZ ZE ŚNIEGIEM. JESTEM SZCZĘŚLIWY, KIEDY MOGĘ ODERWAĆ SIĘ OD PRACY, TELEFONU, KOMPUTERA. DLATEGO POZDRAWIAM WSZYSTKICH, KTÓRYM NIE GROŹNA JEST POGODA. POŁAMANIA KIJA.
     Odp: PASJA
Maciej Dąbrowski 29.3.04 14:13
    
Witam,

Mi pogoda nie jest straszna tylko starsi mnie ograniczaja...ale 18. minie...,chciałbym wtedy kupić motor lub samochód i ruszyć z wędką nad wodę bez ograniczeń....

Pozdrawiam, Maciek



Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.
Reklamy Krokus: Blog o CMS