Portal Sklep Bazar Tygodnik Ryby Domowe Klub Reklama Pomoc
Archiwum 1
English pages

UWAGA! ZNAJDUJESZ SIĘ NA STRONACH ARCHIWALNYCH !!! NOWY ADRES => Wędkarstwo - Rybie Oko - http://www.fishing.pl

 
Artykuły
Forum
Foto
Baza
Co i kiedy
Linki
Brania
Hyde Park
Humor
Znad wody
Filmy i pliki
Kartki
Encyklopedia
Ryby i prawo
Ściąga
 
 
 
 
mniej ostatnich wiadomości 82114
To był fragmnet większej całości, niżej więcej :)
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
Odp: odp:Kłusownicy na śląsku
Odp: dorsz
.......................
Odp: Zapora na Wisłoce
Odp: Oj Panie Bogusz .....
Odp: Żyłka
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
leszczyńskie
"okonek"
Wróżka
W obronie jazgarza
Zawody? Również! Bo dlaczego nie?
Wisiel :/
Łowic bez nęcenia ?
Opowieśc znad wody..
Zanęty produkcji polskiej a zagranicznej
Konińskie kanały
Kupię szpulę do Okumy Avenger AV 30!!!!!!!!!!!!
POŻEGNANIE :) - godz 14!!!
Fajna rybka
Szkoda tytułować
 
 
więcej
Zawody wędkarskie
 4/145
Ten okropny żarłok - JAZGARZ
 
Opowieści znad wody.... cz.1
 6.9/85
Leszczowisko
 7.1/202
 8.8/115 hit
Łakomiec
 7.9/66
Oszuści na Bazarze Rybiego Oka.
 7.3/64
KOMUNIKAT
 
Stało się...
 5.6/30
Kłusownik ukarany! Lepiej późno niż wcale.
 4.9/71
 
 
więcej
Petycja!!!!!!!!!!!!!
Pstrąg Roztocza
Uroczyste otwarcie
 
 
Inne ankiety
Żyłka
Co robisz z niepotrzebnym kawałkiem żyłki?
wyrzucasz gdziekolwiek
rzucasz do wody, bo tam jej nie widać i ptak się nie zaplącze
tniesz na mniejsze kawałki i wyrzucasz
zabierasz ze sobą, by spalić w ognisku
zabierasz ze sobą, by wyrzucić do śmietnika
to inaczej, jak podaj w komentarzu

Wyniki Wyniki wszystkich

Komentuj
 


Wszystkie Rybim Okiem Opowiadania

Hit  Małe Ojczyzny

Autor: Andrzej Jelonek
Data:18.3.04 18:25
Ocena:6.62  (21)
Czytano:2286

Chyba każdy, ma takie miejsca
do których lubi powracać....


Zabytkowy Kanał Kłodnicki, lączący Koźle z Gliwicami. Zbudowany w latach 1792-1812. Jest to jeden z najstarszych kanałów europejskich, wyposażony w śluzy komorowe. Odcinek przebiegający przez Kędzierzyn-Koźle należy do najlepiej zachowanych.

Jak co roku, znikający z pól śnieg i delikatna już błona lodu, nieomylnie uświadamiać nas zaczyna o nadchodzącej wiośnie. Żółte plamki pierwszych motyli, tanczą radośnie jak dzieci na przedszkolnej zabawie.

Wczoraj postanowiłem że pojedziemy w trójkę, nad jeden z nielicznych jeszcze zachowanych odcinków Kanału Kłodnickiego.
Na tle szarozgniłej zeszłorocznej trawy, pojawiać się już zaczęły pierwsze skupiska przebiśniegów, a tu i ówdzie, pojedyncze krokusy, majestatycznie głosiły koniec zimy.
Głęboki wdech.
Mały właśnie zasnął w wózku, a my spokojnie szliśmy wzdłuż brzegu.
Jest to jeden z niewielu, zachowanych fragmentów tego wodnego traktu. Przyjeżdzam tu dosyć często, za każdym razem przygladajac sie zmianom zachodzącym w tej małej ostoi wodnego życia.
Wiem że większość z wędkarzy których znam, nie traciłaby nawet czasu na takie łowisko. Jednak dla mnie, to miejsce jest wyjątkowe.

-Właśiwie, skąd znasz to miejsce ? - spytała
-To trochę dziwna historia, - odpowiedziałem
-Dlaczego dziwna ?
-No dobrze, posłuchaj.
-Pewnie wydawać się to może dziwne, ale nikt mi o tym miejscu nie powiedział, nie trafiłem tu także przez przypadek. No może nie do konca.
Ja sam często zastanawiam się jak to bylo możliwe. Naprawde niezwykłe historie, to te
którym mało kto daje wiare.
A jednak......

Miałem kiedyś sen.
Zaparkowany na wąskim poboczu samochód, znikał powoli za białymi pniami brzóz.
Chodząc po lesie, zauważyłem jak drzewa stają się coraz rzadsze, a między pniami zaczeła się wyłaniać mała łąka. Za nią, stało kilka starych, pochylonych drzew. Idąc w ich kierunku, czułem na plecach, przyjemne ciepło promieni słonecznych. Kiedy już doszedłem na miejsce, oczom moim ukazał się śliczny widok. Długi staw, okryty cieniem wielkich konarów.
Zszedłem nad brzeg, płosząc przy tym, zaskoczone moją wizytą dzikie kaczki.
Woda była bardzo przejrzysta i bez trudu zauważyłem pływajace przy dnie piękne złotozielone ryby.
Tu sen się urwał.
-Nierozumiem.....
-Posłuchaj dalej.
Jadąc kiedyś samochodem, przydarzył mi się mały defekt. Ot. zwykła guma. Po około kwadransie, kiedy koło zapasowe zastapiło już to przebite. Postanowiłem skorzytać z okazji i wszedłem między drzewa za potrzebą.
Dejavu......
Nagle, coś mi się przypomniało. Kierując się tym co pozostało w pamięci z owego snu, poszedłem przed siebie. Niedowierzanie, coraz śmielej ustepowało miejsca zauroczeniu i po chwili mym oczom ukał się znajomy widok.
Do dziś jeszcze pamiętam, jak długo nie mogłem nacieszyć wzroku, obserwując stado kilkunastu pięknych linów, baraszkujących żwawo w swym tarłowym tańcu.

-To piękne.... - Wybacz ale jakoś nie mogę uwierzyć w twą historie.
-Nie przejmuj się. - Mnie również, do tej pory, ciężko jest w nią uwierzyć.....



GrandPrix


Skorzystaj z przyznanego Ci prawa i oceń ten artykuł
« « « « || » » » »  
5  10 

drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Temat: Autor:
Czas:
Małe jest piękne
Slawek Kwiatkowski 19.3.04 15:38
Po przeczytaniu twojej opowieści zastanawiam się jak to jest?Skąd to sie bieże,że we śnie można znalezć takie miejsce.Aczkolwiek sam miałem podobną przygodę.Jestem wędkarzem choć także i grzybiarzem,przed taką właśnie wyprawą na grzyby snił mi się las pełen grzybów.Miejsce było mi nie znane,jechałem tam pierwszy raz i poraz pierwszy widziałem fantastyczne jeziorko,nie było ono wielkie ale było wspaniałe.Jeziorko to odwiedzam do dnia dzisiejszego,jest naprawdę rybne.



Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.
Reklamy Krokus: Firma "Wszywka" zaprasza producentów odzieży oraz hurtownie dodatków krawieckich do współpracy, patrz: Wszywki i metki żakardowe pragnie zinteresować swą ofertą metek i wszywek odzieżowych również osoby prywatne