Pod ochroną


Wszystkie KWI Spis Nieregularników KWI Ekologia

Hit  Ratowanie Zalewu Zemborzyckiego

Autor: Andrzej Trembaczowski
Temat: Środowisko
Data:07.12.04 03:33
Ocena:7.48  (27)
Czytano:5068

Zalew Zemborzycki utworzony trzydzieści lat temu na rzece Bystrzycy zestarzał się. Dość szybko osiągnął stan, w którym woda straciła przejrzystość, a rybą dominującą jest leszcz. Dodatkowym problemem stały się sinice. W ubiegłym roku uniemożliwiły korzystanie z kąpieli, a nawet uprawianie sportów wodnych. Zalew leży w obrębie miasta Lublina i jest dla mieszkańców najbliższym zbiornikiem wodnym. Miejski Inspektorat Ochrony Środowiska zoragnizował konferencję, której zadaniem było znaleźć sposób na uratowanie zbiornika.


24 lutego odbyła się konferencja: „Jak poprawić stan ekologiczny Zbiornika Zemborzyckiego w Lublinie”. Konferencję zorganizował Miejski Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie. Przygotowana została bardzo starannie. W konferencji uczestniczyła ponad setka słuchaczy, wygłoszono kilkanaście referatów, bo i problem jest bardzo poważny.

Zalew liczy już sobie ponad trzydzieści lat, dla mieszkańców Lublina jest ważnym akwenem, gdyż leży w obrębie miasta i wypoczywają nad nim tysiące osób. Niestety, jakość wody pogarszała się, aż doszło do tego, że z powodu masowego rozwoju sinic w ubiegłym roku nie tylko nie można było się kąpać, ale nawet uprawianie sportów wodnych mogło grozić zatruciem. Zalew przestał być odwiedzany, właściciele ośrodków ponieśli ogromne straty.

Sinice produkują bardzo groźne dla zdrowia toksyny, które mogą uszkodzić wątrobę i system nerwowy. Są to bardzo silne trucizny, groźniejsze, niż te w tkankach muchomora.

Zalew Zemborzycki szybko zestarzał się. Roślinności praktycznie od dawna już nie ma, z ryb głównie dominują karpiowate (karłowate leszcze). Drapieżników jest mało, w nieprzejrzystej wodzie szczupak ma złe warunki, sandacz znów nie ograniczy populacji leszcza.

Nadmiar biogenów jest przyswajany przez plankton roślinny (w tym te sinice), co skutkuje mętnieniem wody i zakwitami. Wytworzyło się błędne koło – mętna woda nie pozwala na rozwój roślin zanurzonych, więc biogeny nie są przez nie absorbowane.

Całe zło oczywiście wynika z tego, że Zalew jest sztucznym tworem, powstał z przegrodzenia rzeki i pełni rolę zbiornika-osadnika wszystkiego, co woda przyniesie, a niesie wiele, gdyż wyżej w zlewni Bystrzycy jest sporo wsi o zabudowie skupionej gęsto nad rzeką.

Proponowano różne rozwiązania i na pewno trzeba będzie zrealizować kilka z nich jednocześnie. Będzie to kosztowało, ale środki się na ten cel znajdą.

1. Roślinność.
Będą próby odtworzenia roślinności, być może uda się utworzyć pas szuwarów wokół zalewu, który obecnie praktycznie nie występuje. Część zalewu jest obetonowana. Być może uda się odtworzyć roślinność zanurzoną, jeżeli uda się poprawić przejrzystość wody. Roślinność usunie z wody znaczną część biogenów, stworzą się też dogodne warunki dla tarła ryb (w tym szczupaka). Propozycje takie były już wcześniej, ale nie było środków.

2. Koniecznie trzeba sporo wysiłku włożyć w zmianę rybostanu. Tu wielka rola PZW. Muszą być zmienione proporcje pomiędzy rybami drapieżnymi i spokojnego żeru. Popierane będą drapieżniki, zwłaszcza szczupak, choć na razie lepiej w tej wodzie czuje się sandacz. Będą większe zarybienia sandaczem, szczupakiem i sumem, będzie też trzeba chronić te ryby przed wytępieniem (podwyższone wymiary ochronne, zmniejszone limity). Mam nadzieję, że i kłusownictwo będzie skutecznie zwalczane. Zarybianie karpiem będzie musiało być mocno ograniczone, a leszcze występujące masowo, trzeba będzie odławiać przy pomocy sieci. Odłowić też trzeba będzie resztki roślinożernych tołpyg (są takie po 30 kg) i amurów (jeżeli jeszcze są). Oczywiście amurami i tołpygami od dawna już się nie zarybia.
Teoretycznie jest szansa, że takie działania spowodują odwrócenie procesów, które doprowadzają do degradacji wody, ale, jak oceniali specjaliści, nie jest to łatwe.

3. Bardzo ważne jest wyeliminowanie zanieczyszczeń spływających do zalewu ze zlewni. Podczas konferencji prezentowane były przydomowe oczyszczalnie ścieków proste i niedrogie. Mam nadzieję, że gminy wystąpią o dotacje na zbudowanie kanalizacji (część mogłaby korzystać z oczyszczalni lubelskiej, gdyby je podłączono). Na takie cele na pewno znajdą się środki.

Na koniec muszę wspomnieć, że odczułem też małe rozczarowanie.
Podczas dyskusji wcale nie takie odosobnione były głosy domagające się... „małej retencji” !!!
Wydawać by się mogło, że po wysłuchaniu kilkunastu referatów, po zapoznaniu się ze skutkami, jakie niesie budowa sztucznego zbiornika na rzece, nikt rozsądny nie powinien czegoś podobnego proponować. A jednak!
Odniosłem wrażenie, że niektórzy pomysłem „małej retencji” żyją od dawna i przyszli na konferencje głównie po to, by wykorzystać okazję do wpisania pomiędzy wnioski planu budowy kolejnych zbiorniczków na Bystrzycy. Owszem, był prezentowany (jako jedno z rozwiązań) projekt zbiornika wstępnego, który byłby umieszczony tuż powyżej zalewu i przyjmowałby pierwsze uderzenie biogenów. Zbiornik płytki, zarośnięty trzciną. Ale niektórym marzy się nie taki zbiornik, lecz kolejne zaporówki, choć oczywiście nie tak duże jak Zalew Zemborzycki. Na pewno mają takie „ambitne plany” niektórzy samorządowcy.

W dyskusji panelowej próbowałem zaznaczyć, że zapis „mała retencja” jest niebezpieczny, bo może być pretekstem do zmiany charakteru rzeki. Wytłumaczono mi, że... chodzi o „małe oczka wodne koło domu”. :))))) Jak widać, pomimo przykładu dzisiejszych potężnych kłopotów z Zalewem Zemborzyckm, jest silne lobby chętne do wykorzystania unijnych środków na projektowanie i budowanie kolejnych szamb na Bystrzycy. Bo co z tego że ładna? Kto na tym zarobi?
Mam nadzieję, że rozsądni ludzie do tego nie dopuszczą. Do oczyszczania domowych ścieków niech służą oczyszczalnie, a nie zbiorniki „małej retencji”.
Czystym Wodom Cześć!
Andrzej Trembaczowski
p.s.
Wnioski z konferencji zostaną udostępnione w Internecie.
Niżej zamieszczam spis wygłoszonych referatów.

„Zbiornik Zemborzycki – morfologia, funkcje, wykorzystanie”
mgr inż. Ryszard Kuna (Miejski Inspektorat Ochrony Środowiska, Urząd Miasta Lublina), Mirosław Augustyniak (Graf-Marina Lublin).

„Struktura ekologiczna Zbiornika Zemborzyckiego – stan aktualny i zmiany w czasie”
prof. dr hab. Stanisław Radwan, mgr Wojciech Płaska, dr Tomasz Mieczan, mgr inż. Zbigniew Girsztowtt, dr Barbara Stępień, dr Marcin Kolejko, inż. Lucjan Szydłowski (Katedra Hydrobiologii i Ichtiobiologii, Akademia Rolnicza w Lublinie).

„Sposób zagospodarowania przestrzennego zlewni górnej Bystrzycy i jego wpływ na stan ekologiczny Zbiornika Zemborzyckiego”
prof. dr hab. Tadeusz Chmielewski (Instytut Inżynierii Ochrony Środowiska, Politechnika Lubelska).

„Sinice – biologia, ekologia, znaczenie”
prof. dr hab. Iwo Wojciechowski (Katedra Ekologii Ogólnej, Akademia Rolnicza w Lublinie.

„Badania dynamiki rozwoju potencjalnie toksycznych sinic w Zalewie Zemborzyckim w latach 2001-2003”
dr hab. Barbara Pawlik-Skowrońska (Instytut Ekologii Polskiej Akademii Nauk Stacja Badawcza w Lublinie)

„Cyjanotoksyny i ich występowanie w Zalewie Zemborzyckim w latach 2001-2003”
prof. dr hab. Tadeusz Skowroński (Instytut Ekologii Polskiej Akademii Nauk, Stacja Badawcza w Lublinie).

„Badania jakości wody prowadzone w kąpieliskach Zbiornika Zemborzyckiego przez PSSE w Lublinie”
mgr inż. Małgorzata Serafin (Państwowa Stacja Sanitarno-Epiedemiologiczna w Lublinie)

„Bieżący stan gospodarki rybackiej na Zbiorniku Zemborzyckim i perspektywiczne kierunki działań PZW”
Zbigniew Sadowski (Polski Związek Wędkarski, Zarząd Okręgu w Lublinie).

„Rola ryb w opóźnianiu postępującej eutrofizacji zbiorników zaporowych”
prof. dr hab. Janusz Starmach, dr Marek Jelonek (Zakład Biologii Wód, Polska Akademia Nauk Kraków).

„Wstępne zbiorniki zaporowe – rola w ochronie jakości wody zbiorników zasadniczych”
mgr inż. Katarzyna Pikul, mgr inż. Damian Rackiewicz (Instytut Inżynierii Środowiska, Akademia Rolnicza we Wrocławiu)

„Procesy starzenia się zbiorników wodnych i wykorzystanie roślinności dla utrzymania w nich dużej przeźroczystości wody”
prof. Dr hab. Ryszar Gołdyn (Zakład Ochrony Wód, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu).

„Rekultywacja zbiorników wodnych przy pomocy barier biologicznych”
dr Włodzimierz Ławacz (EKOPAN s.c. Dziekanów Leśny)


Skorzystaj z przyznanego Ci prawa i oceń ten artykuł
« « « « || » » » »  
5  10 

drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Temat: Autor:
Czas:
Ratowanie Zalewu...
Waldemar Kantyka 13.12.04 08:33
Andrzeju!
Na podstawie Zemborzyckiego można by uzmysłowić wielu decydentom w całej Polsce ich krótkowzroczność. Jeśli będziesz miał jakiś artykuł podsumowujący, wraz z wnioskami, proszę ślij bez czekania m.in. do wójta Kamieńca Ząbkowickiego.
Nie będzie się potem mógł wykręcić, że nie wiedział! Ponadto TRZEBA to puścić w lokalnej prasie. Jeśli Ty będziesz autorem, myślę, że się zgodzisz? Jest o co powalczyć, bo lokalne społeczeństwo jest karmione mżonkami o nowych miejscach pracy i miejscu do rekreacji!!!
A czasu już nie ma! Machina urzędnicza ruszyła!
Pozdrawiam serdecznie, Waldek
Och! Co za esteci mieszkają nad brzegami Bystrzycy!
Sebastian Wawrzyszak 12.12.04 11:48
Od wielu lat można zaobserwować stale pogarszający się stan wody w Zalewie Zemborzyckim i samej Bystrzycy. O ile zbiornik przed zalewem w moim przekonaniu jest świetnym pomysłem to te "oczka wodne", dobiły mnie. Przez kilkanaście lat, jak chodzę po Bystrzycy, widziałem od płynących, cuchnących ścieków po przewalające się martwe świnie. Teraz zachciało tamtejszym mieszkańcom nacieszyć oko małym stawikiem. Nie ma, co się oszukiwać, jeżeli przez tyle lat nie obchodziło ich, co płynie w rzece to i te oczka nie będą im służyły do upiększania doliny Bystrzycy. Będzie tam śmierdzące błoto i gnojówka!! Najgorsze jest to, że środki z kasy unijnej będą na to przeznaczone, jako na wspomnianą przez Ciebie Andrzeju "małą retencje". Oj ciężki myślenie mają ludzie, którzy chcą to zrobić tylko dla wyciągnięcia kasy- a z pewności tylko po to. Całkiem niedawno w "myśl przepisów" rujnowali brzegi Wieprza a teraz będą stawiać zapory i robić oczka. Niedawno ukazał się artykół o Tanwi i projekcie na zalew a teraz ta wiadomość o Bystrzycy. Ot. Kolejny sposób na wyciągnięcie kasy kosztem zwierząt, roślin, owadów, kosztem innych ludzi. Nóż mi się w kieszeni sam otwiera. Pozdrawiam serdecznie.


Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©2004 Stowarzyszenie KWI

Klub gości na Rybim Oku
Reklamy Krokus: Producent wszywek, metek, etykiet. Zobacz: Wszywki Firma "Wszywka" zaprasza!