Portal Sklep Bazar Tygodnik Ryby Domowe Klub Reklama Pomoc
Archiwum 1
English pages

UWAGA! ZNAJDUJESZ SIĘ NA STRONACH ARCHIWALNYCH !!! NOWY ADRES => Wędkarstwo - Rybie Oko - http://www.fishing.pl

 
Artykuły
Forum
Foto
Baza
Co i kiedy
Linki
Brania
Hyde Park
Humor
Znad wody
Filmy i pliki
Kartki
Encyklopedia
Ryby i prawo
Ściąga
 
 
 
 
mniej ostatnich wiadomości 82114
To był fragmnet większej całości, niżej więcej :)
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
Odp: odp:Kłusownicy na śląsku
Odp: dorsz
.......................
Odp: Zapora na Wisłoce
Odp: Oj Panie Bogusz .....
Odp: Żyłka
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
leszczyńskie
"okonek"
Wróżka
W obronie jazgarza
Zawody? Również! Bo dlaczego nie?
Wisiel :/
Łowic bez nęcenia ?
Opowieśc znad wody..
Zanęty produkcji polskiej a zagranicznej
Konińskie kanały
Kupię szpulę do Okumy Avenger AV 30!!!!!!!!!!!!
POŻEGNANIE :) - godz 14!!!
Fajna rybka
Szkoda tytułować
 
 
więcej
Zawody wędkarskie
 4/145
Ten okropny żarłok - JAZGARZ
 
Opowieści znad wody.... cz.1
 6.9/85
Leszczowisko
 7.1/202
 8.8/115 hit
Łakomiec
 7.9/66
Oszuści na Bazarze Rybiego Oka.
 7.3/64
KOMUNIKAT
 
Stało się...
 5.6/30
Kłusownik ukarany! Lepiej późno niż wcale.
 4.9/71
 
 
więcej
Petycja!!!!!!!!!!!!!
Pstrąg Roztocza
Uroczyste otwarcie
 
 
Inne ankiety
Żyłka
Co robisz z niepotrzebnym kawałkiem żyłki?
wyrzucasz gdziekolwiek
rzucasz do wody, bo tam jej nie widać i ptak się nie zaplącze
tniesz na mniejsze kawałki i wyrzucasz
zabierasz ze sobą, by spalić w ognisku
zabierasz ze sobą, by wyrzucić do śmietnika
to inaczej, jak podaj w komentarzu

Wyniki Wyniki wszystkich

Komentuj
 


Wszystkie Rybim Okiem

Hit  Powrót do przyszłości

Autor: Andrzej Jelonek
Temat: Środowisko
Data:20.2.04 16:18
Ocena:5.91  (23)
Czytano:2171

Był piękny puźnojesienny poranek. Wyjatkowo ładny jak na tę porę roku, i tylko resztki kolorowych liści na drzewach, przypominały o tym że koniec sezonu 2010 zbliżał się wielkimi krokami.


Było to jego ulubione jezioro, mimo że przyjeżdzał tu zaledwie od kilku miesięcy.
Często zastanawiał się nawet, jak to możliwe że tak urokliwe miejsce nie jest wcale uczęszczane przez innych wędkarzy. Z drugiej jedna strony, wcale mu to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie, cieszył się że znalazł tu taką ciszę i spokój. Gdyby tak jeszcze miał trochę więcej szczęścia w konfrontacji z rybami....
Jak do tej pory, poza kilkoma malutkimi okonkami, nic nie potrafił złapać.
Podobnie było i tym razem. Po przeszłej tej nocy burzy, pozostały tylko przemoczone ubranie i nieudolnie tłumione zniechęcenie.
Spakowny i pełen zrezygnowania, powoli oddalał się z łowiska.
Sunął wolno, czały czas zastanawiając się nad tym co było powodem że również dziś wraca o przysłowiowym kiju.
Gdy tak szedł polną drogą wzdłuż jeziora, pogrążony w swych myślach, nagle uświadomił sobie że słyszy jakiś dziwny odgłos.....

Stary traktor zatrzymał się i po chwili wysiadł z niego starszy już człowiek z porysowaną zmarszczkami twarzą.
- I jak? Są jakieś ryby? - zapytał.
- Pewnie że są - odpowiedział wędkarz ,
- tylko za cholere nie chcą brać.
- Pacz pan, my szwagrem, jeszcze kilka lat temu, tośmy się tego wtedy naciągneli......
Sandacze, to jak moje ramię. Takie wielkie były. A taki jeden, co to przyjeżdzał tu na takim starym mopliku na jesieni ze dwa lata temu, to ponoć wyciągał szczupaków w trzy miesiące ze setkę. Tak przynajmniej mówił ten co miał tą łąkę po drugiej stronie jeziora, o tam.
- A co, widział na własne oczy jak tamten wyciągał tą setkę?
- Nie wiem czy widział, ale tak przynajmniej mówił.
Wie pan, taka złota rączka z niego była. Wszystko potrafił naprawić.
- A dlaczego potrafił? Co się z nim stało ?
- A machneło chłopa prądem, w tamtym roku jak pół wioski młóciło na koszt państwa z tego słupa z transformatorem co to widać tam na polu.
Potem mówili w knajpie że coś się tam pomylił podczas podłączania czy jakoś tak.
Wie pan, ja to się na tej całej elektryce nie znam.
Ale jak ten świętej pamięci sąsiad, zrobił kiedyś taki mały agregat, to pół wioski miała ryby na dwa tygodnie, łącznie z plebanem i komendantem.
I co jedliście tak te ryby przez pól miesiąca?
Eee, no nie, kto by to żarł tyle czasu. Na początku, przez kilka dni no może i jedli ale potem, wiadomo ryba już nie taka świeża. Co zostało to rzucili świniom do koryt.
Taa, kiedyś to były czasy, nie to co teraz, ciągnął dalej miejscowy,
Pamiętam jak był tu kiedyś taki drewniany pomost. Kilku ze wsi miało tu swoje łodzie.
Jak nadchodził sezon wędkarski, wypożyczali je przyjezdnym, za niewielkie pieniądze.
Oj panie kiedyś to tu się działo, i ryb mieliśmy w pierony, i na tych łódkach można było sobie trochę dorobić. A teraz.... Cisza, spokój i bieda panie.
Wędkarze przestali przyjeżdżać bo ryby to już prawie nie uświadczysz a łódki i pomost, miejscowi porąbali na opał, bo nie było za co tego remontować.
Mówię panu coraz gorzej w tym kraju, coraz gorzej........

Andrzej Jelonek
Grand Prix


Skorzystaj z przyznanego Ci prawa i oceń ten artykuł
« « « « || » » » »  
5  10 

drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Brak komentarzy.


Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.
Reklamy Krokus: Tu porozmawiasz na każdy temat dotyczący pięknego wędkarskiego hobby. Forum wędkarskie to miejsce na wymianę poglądów pomiędzy wędkarzami, to także kopalnia wiedzy o tym sporcie.