Portal Sklep Bazar Tygodnik Ryby Domowe Klub Reklama Pomoc
Archiwum sklep 1
English pages

UWAGA! ZNAJDUJESZ SIĘ NA STRONACH ARCHIWALNYCH !!! NOWY ADRES => Wędkarstwo - Rybie Oko - http://www.fishing.pl

 
Artykuły
Forum
Foto
Baza
Co i kiedy
Linki
Brania
Hyde Park
Humor
Znad wody
Filmy i pliki
Kartki
Encyklopedia
Ryby i prawo
Ściąga
 
 
 
 
mniej ostatnich wiadomości 82114
To był fragmnet większej całości, niżej więcej :)
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
Odp: odp:Kłusownicy na śląsku
Odp: dorsz
.......................
Odp: Zapora na Wisłoce
Odp: Oj Panie Bogusz .....
Odp: Żyłka
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
leszczyńskie
"okonek"
Wróżka
W obronie jazgarza
Zawody? Również! Bo dlaczego nie?
Wisiel :/
Łowic bez nęcenia ?
Opowieśc znad wody..
Zanęty produkcji polskiej a zagranicznej
Konińskie kanały
Kupię szpulę do Okumy Avenger AV 30!!!!!!!!!!!!
POŻEGNANIE :) - godz 14!!!
Fajna rybka
Szkoda tytułować
 
 
więcej
Zawody wędkarskie
 4/145
Ten okropny żarłok - JAZGARZ
 
Opowieści znad wody.... cz.1
 6.9/85
Leszczowisko
 7.1/202
 8.8/115 hit
Łakomiec
 7.9/66
Oszuści na Bazarze Rybiego Oka.
 7.3/64
KOMUNIKAT
 
Stało się...
 5.6/30
Kłusownik ukarany! Lepiej późno niż wcale.
 4.9/71
 
 
więcej
Petycja!!!!!!!!!!!!!
Pstrąg Roztocza
Uroczyste otwarcie
 
 
Inne ankiety
Żyłka
Co robisz z niepotrzebnym kawałkiem żyłki?
wyrzucasz gdziekolwiek
rzucasz do wody, bo tam jej nie widać i ptak się nie zaplącze
tniesz na mniejsze kawałki i wyrzucasz
zabierasz ze sobą, by spalić w ognisku
zabierasz ze sobą, by wyrzucić do śmietnika
to inaczej, jak podaj w komentarzu

Wyniki Wyniki wszystkich

Komentuj
 


Wszystkie Rybim Okiem Wspomnienia i relacje

Hit  Kłusownicy nie znają przeszkód / ale na jedną trafili !

Autor: Łukasz Turecki
Temat: Kłusownictwo
Data:10.1.04 15:37
Ocena:7.9  (29)
Czytano:5110

Od bardzo dawna łowię ryby na Biebrzy , jak wiadomo podlega ona pod park narodowy i szereg zakazów związanych z poruszaniem sie na wodzie a także wędkerstwem.Gdy tylko przyjechałem na wakacje , nasepnego dnia odrazu wybrałem się na ryby ......


było jeszcze ciemno ,ruszyłem obładowany sprzętem na jedno z przepięknych i nieznanych starorzeczy ( oczywiście można tam łowić , tylko trudno sie dostać od strony lądu dla ludzi kturzy nie znają tamtych terenów ) Słońce powoli nawało cień jasności , wszędzie wokół mgła .Rostawiłem wędki , zdązyłem złapać jedną małą płotkę na żywca , ąz tu nagle płynie jakiś typ ( drewnianą łódką) podpływa z 5 metrów od jednego z moich spławików . Po kliku sekundach wyciąga z wodo sieć i wesołym uśmieszkiem mówi do mnie : Chyba dzisaj ja więcej złapałem , i się śmieje . Wtedy juz się załamałem . POmyślałem jedna siatka napewno coś złapie , aż tu nagle płynie motorówka , myślałem że to strażnicy bo tylko oni mogą pływać na silniku więc wyciągałem już licencję , a tu nie prywatna motorówka trzech chłopaów w starszym wieku ( myśle se o co chodzi ) " aż tu nagle serce przestało mi bić " wyciągają sieć łeee już sie załamałem kompletnie . Całkowite pogwałcenie prawa przychodzi sobie wędkarz a tu takie świństwo . Świństwo dlatego poniewrz moje spławiki z wszystkiech stron na wszystkich jeziorach były obstawione siatkami . Wkurzyłem sie złożyłem wędki i wściekły poszedłem do domu , wiedziałem że musze coś z tym zrobić bo przez całe wakacjie nic ciewego nie złapie a po za tym ..... . Następnego dnia poszedłem normalnie nad główne koryto rzeki z jedną spławikówką żeby zorientować sie czy tutaj też kłusują . Niestety nie myliłem się , żadnego zakola m normalna rzeka niedaleko mnie inni wędkarze a tu płynie łódką taki łom i wyciąga scić ktura była przywiązana przez całą szerokośc rzeki . POstanowiłem z nimi walczyć , ale nie wiedziałęm jak , jestem nie pełnoletni przecierz ich nie pobije do strarzników terz nie pójde co tu zrobić ? Na początku wymyśliłem że z brzegu mało zdziałam więc poprosiłem tate żeby mi przywióżł ponton z domu . Gdy już go miałem co dzienie wstawałem w nocy a także przed wieczorem chodziłem wybierać ryby dla kłusowników . Wzięłem nóż bo niewiedziałem jak te ryby wyplątać a po drugie miałem bardzo mało czasu i wycinałem ryby przecinając nitki . Byłem i jestem z tego bardzo zadowolony ponieważ biebrze jest mi wdzęczna przez te niecałe dwa miechy tyle ryby i to jakiej . Gdy zbliżał się już koniec mojego pobytu poczekałem kilka dni aż tu nagle zbilżył się piątek wszyscy kłusownicyy stwiali sicei a ja je po prostu ukradłem , porwałem w strzępy i wrzuciłem do ich łódek . Następnego dnia pojechałem do domu . Czy ta historia nie jest wystarczającym powodem aby zrobić coś z tym , czy na prawdę tak musi być , co to ma qwa być ( zwracam sie do BPN) park narodowy a tu normalnie eldorado dla kłusownkików . Motorówkami se pływają , w biały dzień siatki stawiają itd a strażnicy siedzą sobie w biurze i kawe piją , tak drodzy wędkarze jesteśmy skazani na łapanie drobnicy a niedługo i jej nie będzie .W nasepne wakacjie ostro dam im popalić i bede to robił aż do końca , a poza tym chciałbym zostać stażnikiem w BPN nawet jako młodziesz umiem więcej od nich , nie ras widziałem jak płyną motorówką i szukają siatkek tylko na dużych zakolach lub jeziorkach . Tylko żeby szybciej . A co do tego strążnika to nawet niewiem jaką szkołe trzeba skończyć? pewnie przyjeli w BPN byle kogo szfagra , kolege , znajomego szefa i już a kłusownicy robią co chcą !!!!!!!


Debiut


Skorzystaj z przyznanego Ci prawa i oceń ten artykuł
« « « « || » » » »  
5  10 

drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Temat: Autor:
Czas:
rzeka umiera na moich oczach!!!
Mariusz Sawicki 25.3.04 15:43
Łowie na biebrzy w okolicy Osowca od dziecka i widze jaka to byla rzeka przed powstaniem Parku.
Było to dla mnie eldorado łowilem jeszcze po zamknieciu czesci rzeki w miejscach niedozwolonych dla wędkarzy (dozwolonych dla klusownikow) łowilem tam piekne okazy szczupakow nierzadko metrowe sztuki jak i inne ryby jestem wedkarzem z krwi i z kosci. Borykam sie jednak ze strażą BPN która nagminnie poluje na wędkarzy wlepiając mandaty zgadzam sie, że w swietle prawa lamie przepis BPN, ale ciagnie mnie tam strasznie. W nawiązaniu do problemu sieci klusowników to jak biebrza biebrzą i świat światem byly i beda i wielkiej szkody nie robily nigdy tej rzece, natomiast to co sie tam dzieje na terenie rezerwatu od kilku lat to jest nie do zniesienia.Sieci zostaly zastąpione prądem co sieje niesamowite spustoszenie na calej rzece Uwierzcie mi to koszmar ile ryby i narybku rocznie pada ofiarą chciwości i bezmyślności "elektryków" ktorzy sa beskarni i ktorzy zawsze śą wtedy kiedy dziwnym trafem StrażBPN ma slozbe w innym rejonie Parku lub ma wolne !!! To chyba jest jasne dlaczego tak jest komentowac tego nie musze bo sami rozumiecie........natomiast wędkaż ktory wychyli nogę za most kolejowy odrazu jest przestębcą. Nie rozumiem jednego ! Odcinek rzeki który jest odcinkiem uczęszczanym i koszonym przez rolników w czym nie widze nic zlego jest zamkniety dla wędkarzy to jakies nieporozumienie!Dodam jednak,że gdy w/w odcinek Biebrzy byl otwarty bylo tam mnóstwo ptactwa, nie można bylo sie opedzic od rybitw skrobiąc rybę, a teraz tylko bobry które pościnaly wszystkie drzewa i krzaki. Tak wyglada Biebrza w rejonie Osowca!!!!
rzeka umiera na moich oczach!!!
Mariusz Sawicki 25.3.04 15:43
Łowie na biebrzy w okolicy Osowca od dziecka i widze jaka to byla rzeka przed powstaniem Parku.
Było to dla mnie eldorado łowilem jeszcze po zamknieciu czesci rzeki w miejscach niedozwolonych dla wędkarzy (dozwolonych dla klusownikow) łowilem tam piekne okazy szczupakow nierzadko metrowe sztuki jak i inne ryby jestem wedkarzem z krwi i z kosci. Borykam sie jednak ze strażą BPN która nagminnie poluje na wędkarzy wlepiając mandaty zgadzam sie, że w swietle prawa lamie przepis BPN, ale ciagnie mnie tam strasznie. W nawiązaniu do problemu sieci klusowników to jak biebrza biebrzą i świat światem byly i beda i wielkiej szkody nie robily nigdy tej rzece, natomiast to co sie tam dzieje na terenie rezerwatu od kilku lat to jest nie do zniesienia.Sieci zostaly zastąpione prądem co sieje niesamowite spustoszenie na calej rzece Uwierzcie mi to koszmar ile ryby i narybku rocznie pada ofiarą chciwości i bezmyślności "elektryków" ktorzy sa beskarni i ktorzy zawsze śą wtedy kiedy dziwnym trafem StrażBPN ma slozbe w innym rejonie Parku lub ma wolne !!! To chyba jest jasne dlaczego tak jest komentowac tego nie musze bo sami rozumiecie........natomiast wędkaż ktory wychyli nogę za most kolejowy odrazu jest przestębcą. Nie rozumiem jednego ! Odcinek rzeki który jest odcinkiem uczęszczanym i koszonym przez rolników w czym nie widze nic zlego jest zamkniety dla wędkarzy to jakies nieporozumienie!Dodam jednak,że gdy w/w odcinek Biebrzy byl otwarty bylo tam mnóstwo ptactwa, nie można bylo sie opedzic od rybitw skrobiąc rybę, a teraz tylko bobry które pościnaly wszystkie drzewa i krzaki. Tak wyglada Biebrza w rejonie Osowca!!!!
klusole won z tego kraju!
Kamil Bodzak 02.2.04 14:55
wiecie co Wam powiem - to skandal zeby wedkarze przestrzegajacy regulaminu pzw i dbajacy o srodowisko musieli uciekac sie do tak drastycznych czynow.w polsce jest tak - jak sie komus na cos za duzo pozwala to ten ktos jeszcze bezczelniej bedzie robil to czego mu nie wolno.i tak wlasnie jest u nas.co po calych dniach robi pzw aby temu zaradzic???odpowiedz jest krotka - NIC!!!
i dlatego calkowicie popieram dzialanie autora tego artykulu.pozdrawiam i zycze aby nikt juz nigdy nie musial posuwac sie do tego typu czynow!
kłusole
Tomek Kja 28.1.04 00:59
powiem tak dla mnie chyba najlepszym rozwiazaniem było by takie jak w UK tam wiekszosc wód to wody klubowe i kazdy kto nalez do klubu ma do nich dostep oczywiscie za odpowiednia kase a wedkarstwo to sport elitarny drogi ale maja kase na to zeby dbac odpowiednio o wode a nie tak jak u nas znizki dla rencistow i emerytow ja widziałem co ci ludzie zabieraja z nad wody wedkarstwo to sport a nie sposob na tania rybe i to cale nasze pzw po co te skladki jak i tak nic nie robia dopuki tak bedzie jak w tej chwili nic sie nie zmieni na lepsze i tyle trzeba jezdic na komercyjne ktorych jest za malo albo za granice
a i jeszcze odnosnie znizek dla emerytow to relikt przeszlosci powinno sie to jak najszybciej zlikwidowac bo ci co pracuja czesto maja mniej kasy i nikt im znizek nie daje to skandal bedzie kasa bedzie wiecej kontroli i tyle o kusolach
     Odp: kłusole
Marcin 25.3.04 19:40
    
To absurd !!!!
Jestem młody, pracuję i płacę składki- również nie mam czasu na częste wyjazdy na łowiska .... nawet gdyby 80% mojej składki było współdzielone ze starszymi wędkarzami to i tak nie traktowałbym tego jak problemu ... bo własnie na tym polega człowieczeństwo ... że kiedy ja będę starszy lub w trudnej sytuacji finansowej to również będę mógł liczyć na innych tak jak inni mogą liczyć teraz na mnie !!!!! problem naszych wód zaczyna się na najwyższych szczeblach zarządów, a emeryci i renciści nie tylko nie mają z nim nic wspólnego, ale są jego pierwszymi ofiarami (większość z nich zapewne wpłaciła w ciągu życia więcej pieniędzy na "wody" niż osoby, które obecnie proponują odebranie im przywilejów) .....
Biebrza
Marek Goryszewski 20.1.04 16:19
Może nie będę miły,ale jako polonista muszę to napisać:DLACZEGO TAK DUŻO BŁĘDÓW?pozdrawiam
Przestroga
Dariusz Żbikowski 12.1.04 22:14
Łukaszu,

Znam również Biebrzę jak niewiele innych osób. Prawdopodobnie byłem jednym z pierwszych "nie tubylców", którzy ja regularnie odwiedzali i po niej pływali wzdłuż i wszerz. Były to lata 70-te. Rzeka obfitowała we wszystko, co żyło. Były to czasy, w których jeszcze byłem strażnikiem „Ochrony Przyrody” – jak to się wówczas to nazywało.

Zapewniam Cię, że „tubylcy” zawsze i regularnie „kłusowali”, o ile tak to można było nazywać. Oni po prostu traktowali Biebrzę jako ich własność, podobnie jak własne pole czy też łąkę. Stawianie sieci na starorzeczach było powszechne. Walka moja (właściwie to nasza, strażników, bo było nas kilku) z tym zjawiskiem była walką „z wiatrakami”. Mimo tego kłusownictwa „z dziada pradziada” prowadzonego PRZEZ TUBYLCÓW RZEKA OBFITOWAŁA W DOWOLNA RYBĘ!!!

Nie znaczy to jednak, że ostateczny efekt był całkiem bezsensowny. Wielu „tubylców” udało nam się troszkę wyedukować. Te sukcesy wynikały jednak częściej z prowadzonych rozmów niż „z interwencji”. Interwencje bardzo często kończyły się scenkami „groźnymi dla ŻYCIA”. Przed nimi to Cię BARDZO przestrzegam, szczególnie na tych terenach. UWIERZ mi nie tędy droga!!!.

Koszmar Biebrzy, trwający do dziś, rozpoczął się wraz ze zrealizowanymi pomysłami regulacji doliny Narwi i Biebrzy. To one doprowadziły do obniżenia średniego stanu lustra wody o jakiś metr. To z kolei spowodowało, że do starorzeczy i mateczników ryby tubylcy i turyści wędkarze uzyskali stały dostęp. Efekty widoczne w Twych opisach. Będąc ostatni raz nad Biebrzą jakieś osiem lat temu złapałem się dosłownie za głowę.

Nie piszę wszystkiego tego, by Cię zniechęcić, piszę po to by Cię przestrzeć i spowodować wybór skuteczniejszych wariantów działania. Akurat w przypadku Biebrzy lepiej walczyć z powstrzymaniem regulacji okolic parku niż z samym kłusownictwem prowadzonym przez tubylców. Jak woda podniesie się ponownie o metr nikt nawet nie dotrze do „mateczników”.

PS. Postaraj się zostać tym strażnikiem, szkoły specjalnej nie potrzeba, wystarczy szkoła średnia. Przyda się jednak znajomość życia ryb (czyli nieco ichtiologii), innych zwierząt (nieco zoologii), (umiejętnoość rozmowy z ludźmi) psychologia i pewnie jeszcze kilka dziedzin. Czym człowiek bardziej światły tym częściej potrafi ze swej wiedzy zrobić właściwy użytek.

PS1. Nie pisz o przegradzaniu całej rzeki Biebrzy siecią, bo to niewykonalne.

Pozdrawiam,
Darek
     Odp: Przestroga
Łukasz Turecki 13.1.04 16:31
    
Zgadzam się ..........a co do tej sieci przez cała rzekę to jest możliwę , ponieważ chodzi mi o szerokość a oprucz tego rzeka w niekurych mijscach jest bardziej szeroka a w innych mniej i widzałem na własne oczy sieć kturej początek ptzywiązany był po jednej stronie rzeki a drugi po drugiej a więc jest to możliwe .

PS. Dzięki za komentarz , Pozdrawiam !
co do pilnowania wód...
Mateusz Szpryngier 12.1.04 14:53
...czy to prawda, że harcerze również mogą prowadzić kontrole itp. rzeczy związane z ochroną wód? kiedyś to chyba w WW przeczytałem, ale nie jestem pewien czy jest to nadal aktualne.

pozdrawiam

Mateusz
     Odp: co do pilnowania wód...
Łukasz Turecki 13.1.04 16:35
    
Niewiem czy harcerze mają takie przywileje ale bardzo w to wątpie .
Pozdrawiam / Łukasz
Brawo Lukasz!!!
Patryk2 12.1.04 11:56
Niestety kłusownictwo jest jednym z największych problemów z którym w żaden sposób pzw nie może sobie poradzić i na pewno prędko się z nim nie upora. Dlatego koledezy musicie zrozumieć, że to my jesteśmy gospodarzami wód, my płacimy składki na ich utrzymanie, i że każdy kłusol który stawia obok nas siatki, kradnie nasze dobra, nasz majątek. Zachowanie Łukasza ( O ile jest prawdziwe), jest godne naśladowania, i wszystkich was mobilizuję abyście brali z niego przykład. Jeśli któryś z was boi się podjąć tak zaciętej walki z procederem kłusownictwa, to niech powiadomi przynajmniej najbliższe organy ścigania tym podobnych wykroczeń. Żadko kiedy reagują, ale należy mieć nadzieję, że może akurat tym razem się uda. W świecie, w którym każdy z nas posiada telefon komórkowy, czynność ta nie przyspoży nam wielu problemów, jednakże trzeba mieć wklepany w książkę numer telefonu do najbliższego posterunku straży rybackiej i policji.

P.S. Jestem bardzo szczęśliwy, że tak wiele młodych wędkarzy jest dumnych z zachowania swojego kolegi. Mam wrażenie, że nareszcie zmienia się mentalność narodu polskiego i że za kilka lat staniemy znowu nad brzegami rybnych akwenów.
nie będzie strążnika.
Paweł Bartkiewicz 12.1.04 10:54
Czytałem już wiele podobnych artykułów, jak dotąd starałem się nie czepiać „dyslektyków” pewnie powiesz, że nim jesteś. Powiesz też, to nie Twoja wina, że jestem chory. Wszystko ok. ale jeśli piszesz artykuł, to mogłeś chociaż sprawdzić błędy. Nie jestem na nie aż tak bardzo uczulony ( sam je często robię ) ale coś takiego po prostu kompromituje Cię całkowicie. Dlatego też jestem bardzo zdziwiony ocenami tego artykułu. Jeśli chodzi o ścisłość to uważam, że pomagasz sobie „troszeczkę” ( komentujący też robią straszne błędy).
Najtrafniejszą oceną będzie 10 za odwagę. ( chociaż osobiście uważam, że nie jest to prawdą)
Za styl 2,
Za błędy 0,
Za pomaganie 0,
Razem 12/4 = 3
PS. Jeśli się nie weźmiesz za naukę, to niestety nie skończysz żadnej szkoły i nici ze „strążnika”J

Pzdr
Paweł.
Kłusownicy
Łukasz ... 11.1.04 11:35
Macie racje ja sie osbiście nie spotakłem z kłusowniki może dlatego że nie jestem zbyt często na rybach, ale chciałbym też coś zrobić przeciwko kłusownikom, a na strażników nie ma co liczyć. Na pewnym jeziorze to sie opłaca licencje a Pzw samo odławia siecią ryby - tak nie powinno być. Jezioro duże, ryb mało, nieporobione kładki ani nic, a licencje drogie. Tylko złapać sie za głowe i załamać. Wędkarze musimy wziąć sprawy w swoje ręce i nie liczyć na strażników. Trzeba gnębić kłusoli, wyciągać siecie i palić. Ja sam mam 17 lat i nie mam możliwości zostania strażnikiem, ale nawet gdym chciał za pare lat to i tak nie edzie czego pilnować.Pozdro dla autora tetu
     Odp: Kłusownicy
hornetpsr 11.1.04 20:25
    
masz za małe pojęcie o straży , żeby tutaj na forum wyrażać zdanie typu - "nie ma co liczyć na straż" - mam na mysli oczywiście straż PSR - najpierw pomyśl , czy znasz choc jaki kolwiek numer tel do jakiej kolwiek straży , lub zo zarządu PZW , aby coś zrobic z ewentualnym fantem . Z tego co wiem trzeba przeprowadzać odłowy gospodarcze na każdym jeziorze - problem tylko polega na tym , czy są one przeprowadzane prawidłowo - a o tym nic nie napisałeś . Pomyśl co zrobisz z wyciągniętą siecią na brzegu jak najdzie Cię ( w trakcie ) jaki kolwiek patrol SSR , PSR , czy policji ?
a oni siedza i piją kawe
Romek Liebner 10.1.04 16:44
zgadzam sie z tobą bo kusownictwo roji sie wszedzie .Kuole robią sobie eldorado a straz siedzi ,pije kawke,duzo i sciemniają wedkarzy ze panują nad kontrolą ze patrolują zbiorniki .
Gówno prawda w 2003 byłem 87 razy na rybach nigdy krocej niz 3h i ani razu powtarzam ANI RAZU w 2003 niespotkałem straznika ..
ale ile to opowiadają he ze złapali 15latka bo mial np karpia 29,5cm a nie 30 bo złapali jakiegos dziadka który ze sklerozy zapomniał wziąsc karty wędkarskiej ale prawdziymi kusownikami to oni sie niezajmną!!
Niezajmną bo poprostu sie boja
u mnie ak w 2002 widziałem strazników na kontroli to tylko miedzy 15 a 19 no bo do 15 pracują lub niemają czasu no a po 19 to muszą byc w domu bo są zmeczeni pozatym sie boją ze by jeszcze dostli po ryj, od kusoli


Co to wogule ma byc?? to chyba jakis kawal no chyba logiczne ze kusole niebedą sobie łapac gdy wszyscy ic widzą .
Zresztą chyba niewarto opowiadac bo kazdy wie o co mi chodzi tylko ci do góry twierdzą ze wszystko jest w poządku i niekiwną nawet palcem zeby cos z tym zrobic jak juz to duzo gadają nic nierobią
Takze chiałbym zostac w przyszłosci straznikiem lub chociaz miec jakies prawo do kontrolowania wedkaarzy tylko obecnie mam 17 lat i niewiem co trzeba spelnic zeby nim zostac bede wdzieczny jak ktos by mi to przesłał na poczte
start1987@op.pl
z góry dzieki
i ludzie koniec tego dobrego nieliczmy na strazników a ni na wladze pzw wezmy sprawe sami garsc i w 2004 pokazmy kusolą kto tu żądzi:)
kłusole
Marcin Grzyb 10.1.04 16:44
Również zdażało mi się ciąć sieci-a pamiętam nawet jedną którą znalazłem pływając pontonem,była tak mocno przytwierdzona czymś do dna że wyciągając ją nalałem sobie wody do pontonu.Mimo wszystko ta sieć skończyła pocięta na brzegu.Ale sieci to nie wszystko,dwa lata temu byłem nad niewielką rzeczką pstrągową nad którą natknołem się na kilka pułapek wnykopodobnych-dobrze że miałem małe obcążki dzięki których zamieniłem je wszystkie w kawałki drutu.Jeśli straż sobie nie radzi albo nie ma ochoty sobie poradzić my też mimo wszystko możemy wiele zdziałać!!Więc niech kłusole trafiają na więcej takich "przeszkód".
opinia
Piotr Kincel 10.1.04 16:28
Facet ma racje, nie raz soptkalem sie z kłusującymi facetami i nikt nie odważył sie cokolwiek zrobić a tym bardziej powiedziec, a strażnicy jak przyszli to byli bardziej wystraszeni niż kłusujący !!!!!!!.



Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.
Reklamy Krokus: Staramy się wykonywać dobre pozycjonowanie stron. Przykładowo tę stronę, firmy zajmującej się nadrukiem etykiet tekstylnych, Metki tkane pozycjonujemy od dłuższego już czasu z sukcesem, na słowa i frazy kluczowe: metki odzieżowe, wszywki odzieżowe, etykiety samoprzylepne.